Jump to content
Codziennik
  • ...
  • Polacynasaksach.pl

    Moja pasja grzybowa


    Recommended Posts

    Od dziecka uwielbiałam las, wycieczki w góry z rodzicami i dziadkiem, którzy to zaszczepili we mnie miłość do naszego "sportu narodowego" - zbierania grzybów.

    Wiele lat (prawie 40) zbierałam grzyby jak normalny, zwykły Polak - czyli podstawowe jadalne gatunki: borowiki, podgrzybki, kozaki, maślaki, kurki, rydze i kanie. Czasami gołąbki, ale te ostatnie bardzo rzadko. Aż do dnia, kiedy kuzyn podesłał mi linka do strony z przepisami na potrawy z grzybów na pewnym Portalu Grzybowym. Tam trafiłam na grono zapaleńców grzybowych, którzy zbierali i jedli oprócz "normalnych" grzybów - muchomory, jakieś "huby" i inne różne "psiaki".

    Kilka dobrych lat poświęciłam na naukę i poszukiwanie różnych gatunków grzybów. Spotykałam się i nadal spotykam z innymi pasjonatami grzybobrań. Wymieniamy informacje, zgłaszamy rzadkie gatunki grzybów zagrożonych wyginięciem oraz te z Czerwonej Listy - znalezione osobiście do Instytutu Mykologii Polskiej Akademii Nauk.

    Jeszcze niedawno nie wiedziałam nic o leczniczych właściwościach niektórych gatunków, o ilości gatunków grzybów jadalnych, o tym, że grzyby jadalne można zbierać cały rok (nie chodzi tu o pieczarki i inne grzyby hodowlane).

    W ostatnim roku "zakochałam się" w borowiku wrzosowym (właściwa nazwa - złotak wyniosły), który dotarł do Polski z Ameryki Północnej i na razie opanował lasy wydmowe w okolicy Łeby. Jest bardzo smaczny w marynacie, suszu i każdej innej potrawie. Zbiera się go bardzo szybko i czysto, więc nie tracimy dużo czasu na czyszczenie i obróbkę.

    Oto jak wygląda ten "piękniś":

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites

    Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

    Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

    • Like 2
    Link to post
    Share on other sites

    Malgi - z wielkim zaciekawieniem przeczytałam Twój post o grzybobraniu . Sama też chętnie zbieram grzyby ale raczej pod kątem ,,kulinarnym'' . Nie wiem o nich aż tyle. Ale - w naszych lasach można też ciekawe grzyby spotkać. Głównie zbieramy borowiki , koźlarze przeróżne no i przede wszystkim rydze , których tu nie brak.No i ciekawostka - raz mi ,,tubylec '' pokazał znalezioną truflę . Nie wierzyłam - jednak poszperałam w necie , poszukałam zdjęć . No i się zgadza. Na pewno to nie ta jakość co te renomowane , z Włoch czy Francji , ale to było to !.

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites
    • Administrators

    Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

    Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

     

    Jej, jej...Pomyślałam, że grzyby chodzą za Tobą :)

    Koniec żartów, biorę się do dalszej pracy.

    Link to post
    Share on other sites

    Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

    Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

     

    Mam nadzieję, że w tym roku "doleśnisz" się na maxa. Ja mogę Ci obiecać, że postaram się zaprosić Ciebie z mężem na wspaniałe wędrówki po lesie, rejs wędkarski po naszym jeziorze i wypad w okolice Łeby na "amerykany". Oczywiście jak nasza praca nam na to pozwoli. A jak nie uda się nam spędzić kilku dni razem, to sama po połowie września będziesz mogła po lasach się powłóczyć.

     


     

    Malgi - z wielkim zaciekawieniem przeczytałam Twój post o grzybobraniu . Sama też chętnie zbieram grzyby ale raczej pod kątem ,,kulinarnym'' . Nie wiem o nich aż tyle. Ale - w naszych lasach można też ciekawe grzyby spotkać. Głównie zbieramy borowiki , koźlarze przeróżne no i przede wszystkim rydze , których tu nie brak.No i ciekawostka - raz mi ,,tubylec '' pokazał znalezioną truflę . Nie wierzyłam - jednak poszperałam w necie , poszukałam zdjęć . No i się zgadza. Na pewno to nie ta jakość co te renomowane , z Włoch czy Francji , ale to było to !.

     

     

    Ja też raczej zbieram grzyby w celach kulinarnych, co nie koliduje z uganianiem się po lasach za rzadkimi gatunkami, które "zbieram" na kartę pamięci, a potem zgłaszam do rejestru PAN. A trufli prawdziwej jeszcze na swojej drodze nie spotkałam, chociaż mam "zaliczonych" kilka gatunków grzybów podziemnych.

    Link to post
    Share on other sites
    • Administrators

    Mam nadzieję, że w tym roku "doleśnisz" się na maxa. Ja mogę Ci obiecać, że postaram się zaprosić Ciebie z mężem na wspaniałe wędrówki po lesie, rejs wędkarski po naszym jeziorze i wypad w okolice Łeby na "amerykany". Oczywiście jak nasza praca nam na to pozwoli. A jak nie uda się nam spędzić kilku dni razem, to sama po połowie września będziesz mogła po lasach się powłóczyć.

     


     

    Ja też raczej zbieram grzyby w celach kulinarnych, co nie koliduje z uganianiem się po lasach za rzadkimi gatunkami, które "zbieram" na kartę pamięci, a potem zgłaszam do rejestru PAN. A trufli prawdziwej jeszcze na swojej drodze nie spotkałam, chociaż mam "zaliczonych" kilka gatunków grzybów podziemnych.

     

     

    Malgi , a jakie to są gatunki grzybów podziemnych? Truflę znam, ale na żywo w lesie nie wdziałam. Zresztą żadna ze mnie grzybiarka. Są może 4 gatunki grzybów, które rozpoznaję.

    Link to post
    Share on other sites

     

    Malgi , a jakie to są gatunki grzybów podziemnych? Truflę znam, ale na żywo w lesie nie wdziałam. Zresztą żadna ze mnie grzybiarka. Są może 4 gatunki grzybów, które rozpoznaję.

     

    Ja spotkałam na swoich grzybowych ścieżkach chyba ze 4 gatunki grzybów podziemnych, ale w zasadzie jeszcze się za nimi nie uganiam, tylko... tak przy okazji: jeleniaki, piestraki i piestrówki.

    A więcej gatunków można zobaczyć tu:

    http://nagrzyby.pl/atlas-obrazkowy?category=Podziemne

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites
    • Administrators

    Ja spotkałam na swoich grzybowych ścieżkach chyba ze 4 gatunki grzybów podziemnych, ale w zasadzie jeszcze się za nimi nie uganiam, tylko... tak przy okazji: jeleniaki, piestraki i piestrówki.

    A więcej gatunków można zobaczyć tu:

    http://nagrzyby.pl/atlas-obrazkowy?category=Podziemne

     

     

    Dziękuję Malgi :)

    Link to post
    Share on other sites
    • Admin pinned and featured this topic
    • 3 months later...

    Chyba wywabie Malgi z jekiejś puszczy czy  boru , tez byłam na grzybobraniu . Na zdjęciu jest ostatni  grzybek a caaaaały kosz już w  aucie:cry:. he he he . Marzenie :)

    DSC06025.JPG

    Link to post
    Share on other sites

    To chyba kania, ale ja tam wole obejrzec z roznych stron. Grzyby zbieralem czesciej bedac dzieckiem, a teraz to kanie dostaje. Ale chetnie bym pozbierał, ostatnio dokucza mi "smog" i takie wyjscie do lasu mogłoby być zbawienne.

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites
    2 godziny temu, Samolub napisał:

    To chyba kania, ale ja tam wole obejrzec z roznych stron. Grzyby zbieralem czesciej bedac dzieckiem, a teraz to kanie dostaje. Ale chetnie bym pozbierał, ostatnio dokucza mi "smog" i takie wyjscie do lasu mogłoby być zbawienne.

     

    To nie kania . To jakis muchomor . Nie wszystko co jest w kropki nadaje sie do jedzenie .

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites

    Ubolewam bardzo, że grzyby a raczej ich szukanie zostaje w sferze marzeń . Ale były czasy nie takie odległe, gdy z wielka radościa wstawałam bladym świtem i jechałam do lasu . Tu wykopałam ze swojego akbumu moje osobiście zebrane grzyby . To moje ulubione maslaki zwane po niemiecku Butterpilz .

    Zdjęcie-0072.jpg

    • Like 2
    Link to post
    Share on other sites
    Dnia 1.10.2017 o 20:29, mleczko napisał:

    Chyba wywabie Malgi z jekiejś puszczy czy  boru , tez byłam na grzybobraniu . Na zdjęciu jest ostatni  grzybek a caaaaały kosz już w  aucie:cry:. he he he . Marzenie :)

    DSC06025.JPG

    To muchomor czerwieniejący - bardzo smaczny grzybek, smaczniejszy od kani :-)

    • Like 1
    Link to post
    Share on other sites
    1 minutę temu, Malgi napisał:

    To muchomor czerwieniejący - bardzo smaczny grzybek, smaczniejszy od kani :-)

     

    Widze , że jeszcze go nie jadłaś , bo piszesz :):):) hehehe.

    Link to post
    Share on other sites
    Dnia 12.10.2017 o 12:47, mleczko napisał:

    Gdzie ta Malgi ? myślałam , że ją z jakieś gawry wywabie :) a tu cicho . Hop, hop -  no tak w lesie krzyczeć nie wolno .

    Jestem w Ciechocinku w szpitalu sanatoryjnym na rehabilitacji. Lasu  nie odpuszczam ale tylko w weekendy je odwiedzam. Wczorajsze znaleziska:

     

     

    Król lasu.jpg

    Król.jpg

    Siedzuń (1).jpg

    Król II.jpg

    Podgrzybek.jpg

    Link to post
    Share on other sites
    Dnia 2.10.2017 o 20:23, mleczko napisał:

     

    To nie kania . To jakis muchomor . Nie wszystko co jest w kropki nadaje sie do jedzenie .

    Jak już pisałam - muchomor czerwieniejący. W miejscach uszkodzonych nawet przez ślimaki - czerwienieje. Ten akurat jest jadalny i bardzo smaczny. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała okazję spróbować. Ale tylko wtedy, gdy będziesz pewna na 200% oznaczenia.

    Link to post
    Share on other sites
    • 2 months later...

    Hej, hej. Dostałam fotke od Malgi, no qrcze , na grzybach była. Przysłała mi zdjęcie kurki naszej żółej kureczki. Jedna sztuka, żeby nie było. Postaram się fotke wkleic, mam ją na telefonie i musze przetransportować  do lapka .

    Link to post
    Share on other sites
    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Restore formatting

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki