Jump to content

Recommended Posts

U nas dzisiaj okolo 18 -tej roszalała sie burza . Grad wielkości piłeczki ping -pongowej tłukł o parapet . Do tej pory niebo pomrukuje a ja mam jeszcze na tarasie  dature . Kwitnie jak oszalała. Jutro pewnie nie będę miała humoru jak zobacze ją obitą na kwaśne jabłko .  Jeszcze zrobie sobie plan na jutro i czas zakończyć dzisiejszy dzień. Aaaaa , jeszcze mam fakty do obejrzenia , bo sie zasiedziałam  , cos zarzucę na spanie  i do jutra . Ogladałam wczoraj film z linku zamieszczonego na forum , ale nie wiem jak sie skonczył , bo usnełam . Dzisiaj dokończę .

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • mleczko

    20

  • Admin

    11

  • Samolub

    11

  • Skorpion

    7

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No , nareszcie . Obalilismy z podopiecznym pare albumów . O matko , ale sie nasłuchałam . Zeby tylko w nocy mi sie dziadek mojego podopiecznego nie przysnił ,  bo on z Bawarii był . I pewnie jakąś rog

Ma trujące nasionka, działaja halucynogennie tak słyszałam. 

Ja tez jestem zadowolona  z pracy, chociaż ciężki przypadek mi się trafił. Mam nadzieję, że dam radę . Jechałam tak bez specjalnego rozeznania, bo dla mnie praca to praca . Ktoś musi pomóc tym, którzy

Posted Images

  • Administrators
3 minuty temu, mleczko napisał:

U nas dzisiaj okolo 18 -tej roszalała sie burza . Grad wielkości piłeczki ping -pongowej tłukł o parapet . Do tej pory niebo pomrukuje a ja mam jeszcze na tarasie  dature . Kwitnie jak oszalała. Jutro pewnie nie będę miała humoru jak zobacze ją obitą na kwaśne jabłko .  Jeszcze zrobie sobie plan na jutro i czas zakończyć dzisiejszy dzień. Aaaaa , jeszcze mam fakty do obejrzenia , bo sie zasiedziałam  , cos zarzucę na spanie  i do jutra . Ogladałam wczoraj film z linku zamieszczonego na forum , ale nie wiem jak sie skonczył , bo usnełam . Dzisiaj dokończę .

 

By the way. Musze uzupełnić bibliotekę. 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Samolub napisał:

A ja siedzę w Polsce na urlopie i mnie beznadzieja ogarnia :D

Od jutra chyba zaczynam turnus dentystyczny :cry:

 

 

Do przyjemnści tego chyba zaliczyć nie można . Ale piekne ząbki , to piekny usmiech . Lżej sie zyje . A jak pogoda w naszym ukochanym kraju ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Tak, ale mam nadzieję, że cały majątek nie pójdzie na plomby :angel:

 

Hmm, dziś zaczęło pojawiać się słońce bo podobno wcześniej cały czas padało. Chyba sezon na grzyby się rozkręca :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Administrators
19 minut temu, Samolub napisał:

Tak, ale mam nadzieję, że cały majątek nie pójdzie na plomby :angel:

 

Hmm, dziś zaczęło pojawiać się słońce bo podobno wcześniej cały czas padało. Chyba sezon na grzyby się rozkręca :D

A tak, można całkiem porządnie "zebrać " :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Magrat napisał:

Można pomyśleć ale od przyszłego roku. Te które rosną były trochę poturbowane przez kosiarkę do trawy :)

 

Co dzień wieczorem oglądam kanie juz usmażone na talerzu . Tylko zapachu nie czuje . Mieszkamy ( w Polsce ) w poblizu dzikiego parku , mąz codziennie po pracy  wychodzi z psem na spacer  . Ma tam swoje miejsce z sowami :P . Tylko sie dziwię jak mozna codziennie jeść te grzyby . Ja bym nie smazyła . Po piewrsze to kuchenka zachlapana ( a to moja choroba ) nie zniosłabym tego . Po drugie monotonia  , po trzecie obawa , że trafie na niewłaściwą .Ale ogólnie bardzo lubie chodzic do lasu bez względu na to czy grzyby są w nim,  czy ich nie ma . Gdzie jest ta nasza forumowa Malgi  spec od grzybów i grzybobrania . Podesłała mi fotki ze mało nie zeszłam z zazdrości . Czekam może sama wstawi je na forum.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mleczko napisał:

 

Co dzień wieczorem oglądam kanie juz usmażone na talerzu . Tylko zapachu nie czuje . Mieszkamy ( w Polsce ) w poblizu dzikiego parku , mąz codziennie po pracy  wychodzi z psem na spacer  . Ma tam swoje miejsce z sowami :P . Tylko sie dziwię jak mozna codziennie jeść te grzyby . Ja bym nie smazyła . Po piewrsze to kuchenka zachlapana ( a to moja choroba ) nie zniosłabym tego . Po drugie monotonia  , po trzecie obawa , że trafie na niewłaściwą .Ale ogólnie bardzo lubie chodzic do lasu bez względu na to czy grzyby są w nim,  czy ich nie ma . Gdzie jest ta nasza forumowa Malgi  spec od grzybów i grzybobrania . Podesłała mi fotki ze mało nie zeszłam z zazdrości . Czekam może sama wstawi je na forum.

Jestem, jestem, ale mam bardzo mało czasu na NET.

W lesie jest mnóstwo grzybów, chociaż trzeba się za nimi troszkę nalatać. To moja najlepsza rehabilitacja...

Wczorajszy zbiór:

Zbiór 26.09.2017r..jpg

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Magrat napisał:

To sobie na nią poczekam bo ze mnie grzybowy lajkonik. Może taka całkiem durna nie jestem, ale grzybów typu kozia broda nie zbieram :)

 

I masz rację. Nie zbiera się grzybów, których się na 200% nie zna!

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Malgi napisał:

Jestem, jestem, ale mam bardzo mało czasu na NET.

W lesie jest mnóstwo grzybów, chociaż trzeba się za nimi troszkę nalatać. To moja najlepsza rehabilitacja...

Wczorajszy zbiór:

Zbiór 26.09.2017r..jpg

:shock:

 

Przestań , przestań.

Link to post
Share on other sites

Ja już po pracy . Moj podopieczny do kolacji leżakuje :shy: . Juz jest prawie dobrze , tylko wspomnienia po bólu zostają. Czeka na gościa , córka przyjedża w odwiedziny , a ja w tym czasie  " utnę komara " :D . W domu poleciałabym grzyby zbierać a tu ....... no , niestety trzeba dostosować sie do rytmu dnia . Malgi zakasałabym  w "owocach" mam swoje miejsca , gdzie grzyby wchodzą same do koszyka .

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Wczoraj córka podpiecznego wpadła na chwilę na ploteczki i przeciągneło sie troszkę . Sympatyczna osoba , omówiłyśmy czas , ktory spędzę sama z jej ojcem . Chyba piąty raz w tym roku wyjeżdżaja na urlop, tym razem blisko , bo na Majorkę. Zazdroszczę im tego życia na luzie , gdy kasy jest pod dostatkiem i nie trzeba sie martwić , że semestr dziecku trzeba opłacić .Od listopada tego roku nie wiem co tu będę robiła , zięć  ( podopiecznego) przechodzi na emeryturę a córka zacznie pracować w skróconym czasie .Nie wiem może będę zbędna . Jak na razie nic konkretnego nie wiem . Jedno wiem , że to moja ostatnia sztela , kończę pracę opiekunki i wracam do domu , bo wnet mnie nasz domowy pies nie pozna :D . Dobrze , że klucze od domu mam przy sobie . He he he :)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Administrators
5 godzin temu, Samolub napisał:

Aura jakaś taka ciężka u mnie w domu, że się wszystkiego odechciewa. Muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie poza domem bo zwariuje

Bywa i tak. Tam gdzie powinien być azyl to go nie ma.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Administrators
1 godzinę temu, mleczko napisał:

Wczoraj córka podpiecznego wpadła na chwilę na ploteczki i przeciągneło sie troszkę . Sympatyczna osoba , omówiłyśmy czas , ktory spędzę sama z jej ojcem . Chyba piąty raz w tym roku wyjeżdżaja na urlop, tym razem blisko , bo na Majorkę. Zazdroszczę im tego życia na luzie , gdy kasy jest pod dostatkiem i nie trzeba sie martwić , że semestr dziecku trzeba opłacić .Od listopada tego roku nie wiem co tu będę robiła , zięć  ( podopiecznego) przechodzi na emeryturę a córka zacznie pracować w skróconym czasie .Nie wiem może będę zbędna . Jak na razie nic konkretnego nie wiem . Jedno wiem , że to moja ostatnia sztela , kończę pracę opiekunki i wracam do domu , bo wnet mnie nasz domowy pies nie pozna :D . Dobrze , że klucze od domu mam przy sobie . He he he :)

Dawno temu , jak wrócilam od fryzjera, to na podwórko moja psica nie chciała mnie wpuścić. Ale może w tym rzecz, że to nie był pies :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pojechalam rowerkiem do Reala  wyprzedaże jak licho . Ale ja zawsze jadę bez kasy to nawet jak cos mi sie widzi - nie kupię.  Zakup był dzisiaj tylko i wyłącznie konsumpcyjny , dla podopiecznego . Do jedzenie ,do jedzenia  , żeby było jasne :)  Deszcz mnie złapał w drodze powrotnej taki rzęsisty , nie dało rady jechac między kroplami . Teraz tylko kolacje przygotuje i mam luz , luzik , Freizeit mowiąc językiem ludzkim :).

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki