UA-101272411-1 Jump to content

Polacynasaksach ....Każdy ma swój Everest.... Blogosfera

O BLOGU Wiele różnych słów można napisać o górach. Można je kochać lub przeklinać.Czasem - być obojętnym , nie odczuwać ich magii. Ale w jakimś sensie - każdy jest człowiekiem jakiejś góry - realnej lub tej w przenośni. Jeśli tylko dąży do osiągnięcia ,,swojego '' szczytu. Więc - każdy ma swój Everest . Ten cytat Norgaya Tenzinga , który wraz z Edmundem Hillarym jako pierwsi zdobyli Mt. Everest dedykuję wszystkim , którzy się wspinają - lub tylko wędrują.
czytaj dalej

Polacynasaksach Jeden trefny pacjent rozwali cały szpital Artykuły

"Nie mamy masek, nie mamy rękawic, kończą się testy. Kiedy będą?!" – dzwonimy do koordynatora, wyznaczył go minister zdrowia. "Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Sorry" – słyszymy. Dociera do nas, że możemy liczyć już tylko na siebie, że"góra" już dawno nas wystawiła. Zapada 10 minutowa cisza. – Mam maszynę do szycia – odzywa się nagle ordynator.
czytaj dalej

Polacynasaksach Stop dezinformacji!  Artykuły

Niedawno ruszyła strona internetowa obalająca mity i doniesienia związane z koronawirusem. Wspomaga ludzi w oddzieleniu faktów od mitów, podaniem solidnych źródeł wyjaśniających problematykę Nie ma związku między koronawirusem a technologią 5G. W UE obowiązują najsurowsze na świecie normy ochrony konsumentów. Dlatego możemy spokojnie wejść do sklepu i bez obaw kupić potrzebne rzeczy, nie zastanawiając się nad tym, czy na pewno są one bezpieczne. Technologia 5G spełnia surowe europejskie standardy. Tak naprawdę europejskie standardy są dużo surowsze niż standardy wymagane zgodnie z międzynarodową wiedzą naukową. A to dlatego, że w UE człowiek jest zawsze na pierwszym miejscu.
czytaj dalej

Polacynasaksach Spodoby na dziczyznę-patent Mozah Przepisy

....magia przypraw i kulinarnej precyzji....
czytaj dalej
Co nowego?
  • Witamy na stronie
  • Polacynasaksach.pl
  • Polacynasaksach.pl
Sign in to follow this  
Kajtkowa

Kiedy byłam cielęciem -opiekunkowym :)

Recommended Posts

Kajtkowa

Widząc nowy dział  ale pusty , postanowiłam coś naskrobać o moich początkach pracy w opiece. Taka mała przypominajka, aby nie popaść w samouwilbienie i nie spocząć na laurach.

No to zaczynam :)

Dawno, dawno temu, jakieś 10 lat, kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, ale w trudnej sytuacji finansowej wyjechałam pierwszy raz do opieki do Niemiec. Decyzja w zasadzie była podjęta szybko i bez jakiegoś rozbierania na czynniki pierwsze- pieniądze były potrzebne.

Kontakt otrzymałam przez koleżankę i wyjazd został szybko zorganizowany, bo po kilku dniach. Może tak było i lepiej, bo nie miałam czasu wystarczająco się wystraszyć tak, żeby nie pojechać hihi :)

A więc zostałam postawiona wręcz przed faktem dokonanym, ani się obejrzałam i siedziałam w busie, gdzie ze strachu nie słyszałam tego, co do mnie mówiono. Dusza i na ramieniu usiadła i nie chciała wrócić na swoje miejsce :)

I tak przez 12 godzin jazdy. Boże , jak ja się bałam :)

Ale jak wysiadłam z busa to przywitały mnie dwie uśmiechnięte -o Jezu !- niemieckie buzie...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Widząc nowy dział  ale pusty , postanowiłam coś naskrobać o moich początkach pracy w opiece. Taka mała przypominajka, aby nie popaść w samouwilbienie i nie spocząć na laurach.

No to zaczynam :)

Dawno, dawno temu, jakieś 10 lat, kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, ale w trudnej sytuacji finansowej wyjechałam pierwszy raz do opieki do Niemiec. Decyzja w zasadzie była podjęta szybko i bez jakiegoś rozbierania na czynniki pierwsze- pieniądze były potrzebne.

Kontakt otrzymałam przez koleżankę i wyjazd został szybko zorganizowany, bo po kilku dniach. Może tak było i lepiej, bo nie miałam czasu wystarczająco się wystraszyć tak, żeby nie pojechać hihi :)

A więc zostałam postawiona wręcz przed faktem dokonanym, ani się obejrzałam i siedziałam w busie, gdzie ze strachu nie słyszałam tego, co do mnie mówiono. Dusza i na ramieniu usiadła i nie chciała wrócić na swoje miejsce :)

I tak przez 12 godzin jazdy. Boże , jak ja się bałam :)

Ale jak wysiadłam z busa to przywitały mnie dwie uśmiechnięte -o Jezu !- niemieckie buzie...:)

 

Taki stan ducha to chyba każda z nasz przeżyła. Te pierwsze najtrudniejsze wyjazdy. Teraz już po .......... nastu latach pracy wiem co w trawie piszczy. Tzn. jak miejsce mi nie odpowiada to stać mnie , żeby wrócić do domu i nie męczyć się. Ja wyjechałam w bardzo dziwnych okolicznościach i przypadkowo . Było to bardzo dawno temu. Jechałam w nieznane. Jaka determinacja zmusiła mnie do takiego kroku ? życie , po prostu życie .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

Taki stan ducha to chyba każda z nasz przeżyła. Te pierwsze najtrudniejsze wyjazdy. Teraz już po .......... nastu latach pracy wiem co w trawie piszczy. Tzn. jak miejsce mi nie odpowiada to stać mnie , żeby wrócić do domu i nie męczyć się. Ja wyjechałam w bardzo dziwnych okolicznościach i przypadkowo . Było to bardzo dawno temu. Jechałam w nieznane. Jaka determinacja zmusiła mnie do takiego kroku ? życie , po prostu życie .

 

 

Hoho, ja też miałam wrazenie, że mnie obcy porwali hihi ::) Nie wiedziałam jak do tego doszło i co ja tam robię, ale oswoiłam się z sytuacją, tym bardziej, bo trafiłam na dobrych ludzi ,a teraz to ja gościówa jestem hihi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Teraz mam luzy w pracy, mogę sobie poszperać w internecie i poszukać  czegoś nt. opieki . Zaczynałam zielona ,nie wiedziałam praktycznie nic. Wszystko robiłam na "czuja" albo będzie dobrze albo źle. W taki sposób uczyłam się tej pracy. Dobrze , że w pierwszym okresie nie zajmowałam się ludźmi chorymi. Moje szczęście. Wczoraj znalazłam filmiki reklamowe z firm . Nie wiem czy mogę je tu przenieść. Tam widać jak na dłoni jakie błędy popełniamy . Zwłaszcza te w kontaktach bezpośrednich z podopiecznym. Wydaje mi się ,że zwłaszcza opieka nad mężczyzna wymaga od nas bezwzględnego utrzymania dystansu. Może nie mam racji ?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

Teraz mam luzy w pracy, mogę sobie poszperać w internecie i poszukać  czegoś nt. opieki . Zaczynałam zielona ,nie wiedziałam praktycznie nic. Wszystko robiłam na "czuja" albo będzie dobrze albo źle. W taki sposób uczyłam się tej pracy. Dobrze , że w pierwszym okresie nie zajmowałam się ludźmi chorymi. Moje szczęście. Wczoraj znalazłam filmiki reklamowe z firm . Nie wiem czy mogę je tu przenieść. Tam widać jak na dłoni jakie błędy popełniamy . Zwłaszcza te w kontaktach bezpośrednich z podopiecznym. Wydaje mi się ,że zwłaszcza opieka nad mężczyzna wymaga od nas bezwzględnego utrzymania dystansu. Może nie mam racji ?

 

 

 

A masz rację :)  Facet to facet i mimo wieku, albo tym bardziej może nawet ambicjonalnie do sprawy podchodzić i zacząć udowadniać, że on coś tam jeszcze może, chociaz nie każdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

 

A masz rację :)  Facet to facet i mimo wieku, albo tym bardziej może nawet ambicjonalnie do sprawy podchodzić i zacząć udowadniać, że on coś tam jeszcze może, chociaz nie każdy.

 

 

Nie miałam zdarzenia , że facet (podopieczny) czy ktoś z jego rodziny ( rodzaj męski) mnie napastował czy chociaż jakieś dwuznaczne sytuacje stwarzał. Nie robię też "niemych propozycji". Ubieram się stosownie , trzymam się na dystans , nie siadam z podopiecznym na jednym fotelu (żeby zacieśnić relacje ) nie głaszczę  i nie pocieszam. Ma rodzinę i to ich rola. Staram się być uprzejma i robić swoje. Opłaca się. Naprawdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

 

Nie miałam zdarzenia , że facet (podopieczny) czy ktoś z jego rodziny ( rodzaj męski) mnie napastował czy chociaż jakieś dwuznaczne sytuacje stwarzał. Nie robię też "niemych propozycji". Ubieram się stosownie , trzymam się na dystans , nie siadam z podopiecznym na jednym fotelu (żeby zacieśnić relacje ) nie głaszczę  i nie pocieszam. Ma rodzinę i to ich rola. Staram się być uprzejma i robić swoje. Opłaca się. Naprawdę.

 

 

Niema propozycja "maślane oko "   :D

Działa jak facet jeszcze dobrze widzi  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

 

Niema propozycja "maślane oko "   :D

Działa jak facet jeszcze dobrze widzi  :)

 

 

Nie koniecznie ;) . Dekolt do pępka i mini spódniczka. To do tych co jeszcze widzą ;)  . A dla niedowidzących to głaskanie i przytulanie się . Dowód - zobacz na youtube filmiki reklamowe firm zatrudniających opiekunki. No chyba , że to jest w zakresie obowiązków skoro to firma taki sposób opieki rozpowszechnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

 

Nie koniecznie ;) . Dekolt do pępka i mini spódniczka. To do tych co jeszcze widzą ;)  . A dla niedowidzących to głaskanie i przytulanie się . Dowód - zobacz na youtube filmiki reklamowe firm zatrudniających opiekunki. No chyba , że to jest w zakresie obowiązków skoro to firma taki sposób opieki rozpowszechnia.

 

 

To superodważne dziewczyny, albo z ulgą z domu uciekły, bo ja to byłam taka wystraszona i pierwszym podopiecznym był dziadek, ze do głowy by mi nie przyszło , aby mu się bez kurtki pokazywać hihi  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Moja pierwsza podopieczna to była pani o - delikatnie mówiąc - ciężkim charakterze . Nawet sąsiadki miały jej dość a jeden z sąsiadów powiedział do mnie kiedyś : Nie wracaj tu , znajdź normalną osobę do opieki.

A ja byłam zieloniutka , tyle że przyzwoicie mówiłam po niemiecku więc było mi łatwiej. Wytrzymałam 2 wyjazdy . Potem już było z górki.

A co do takich ,,ciekawych '' ale i zabawnych sytuacji ....

Koleżanka pracowała u sympatycznego starszego pana - bardzo , bardzo słabo widzącego. Było lato , gorąco i założyła jakąś tam bluzeczkę i spodenki rybaczki koloru beżowego . Coś tam się po domu kręciła a starszy pan , ile razy go mijała uśmiechał się dziwnie pod nosem. W końcu postanowiła szybko polecieć po cos do sklepu i powiedziała mu , że wychodzi na chwilę . Na to starszy pan stwierdził : Ale może Lila załóż jakieś spodnie .....

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

Moja pierwsza podopieczna to była pani o - delikatnie mówiąc - ciężkim charakterze . Nawet sąsiadki miały jej dość a jeden z sąsiadów powiedział do mnie kiedyś : Nie wracaj tu , znajdź normalną osobę do opieki.

A ja byłam zieloniutka , tyle że przyzwoicie mówiłam po niemiecku więc było mi łatwiej. Wytrzymałam 2 wyjazdy . Potem już było z górki.

A co do takich ,,ciekawych '' ale i zabawnych sytuacji ....

Koleżanka pracowała u sympatycznego starszego pana - bardzo , bardzo słabo widzącego. Było lato , gorąco i założyła jakąś tam bluzeczkę i spodenki rybaczki koloru beżowego . Coś tam się po domu kręciła a starszy pan , ile razy go mijała uśmiechał się dziwnie pod nosem. W końcu postanowiła szybko polecieć po cos do sklepu i powiedziała mu , że wychodzi na chwilę . Na to starszy pan stwierdził : Ale może Lila załóż jakieś spodnie .....

 

 

Hihi, Mozah :) Dobre :)

Z życia wzięte: moja osobista babcia wybierając się do kościoła ubrała aligancki płaszcz i zadwolona wyszła.

Po półgodzinie wróciła tłumacząc się tym, że zapomniała spódnicy ubrać :)

Usiadłszy w ławce, płaszcz się rozchylił i brak spódnicy dał się zauważyć hihi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Stare dzieje pewnie połowy już nie pamiętam z lat cielęcych w opiece  :P . A zaczęło się jak zwykle u mnie  - s p o n t a n i c z n i e . Byłam w domu na urlopie i wyczytałam w regionalnej prasie  anons  - pilnie potrzebna opiekunka z dobrym niemieckim . Zadzwoniłam i załapałam się . Firma z którą pojechałam jest nie wielka , maja swoje busy więc z dojazdem nie miałam problemu. Pojechałam do Austrii do Górnej Austrii. Nie opiekowałam się nigdy starszym chorym człowiekiem , ale tez tego nie kryłam. Windeln umiałam zmieniać i to nawet z wielka wprawą , ponieważ opiekowałam się dziećmi .Trafiłam do bardzo dobrej rodziny , pracowałam tam  do  śmierci  mojej pierwszej podopiecznej. Nie wiedziałam nic o chorobach i nie wiedziałam jak z takim chorym się zająć. Dużo pomógł mi lekarz opiekujący się moja podopieczną. Ciężki przypadek  to był, parkinson połączony z alzheimerem . Stara choroba  z silnymi zaburzeniami psychicznymi. Dałam radę zdając się częściowo na intuicje. Zawsze znajdę złoty środek . A że jestem z natury bardzo cierpliwa osobą to i specjalnych powodów do narzekania  nie miałam. I tak tkwię w opiece do dzisiaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

Stare dzieje pewnie połowy już nie pamiętam z lat cielęcych w opiece  :P . A zaczęło się jak zwykle u mnie  - s p o n t a n i c z n i e . Byłam w domu na urlopie i wyczytałam w regionalnej prasie  anons  - pilnie potrzebna opiekunka z dobrym niemieckim . Zadzwoniłam i załapałam się . Firma z którą pojechałam jest nie wielka , maja swoje busy więc z dojazdem nie miałam problemu. Pojechałam do Austrii do Górnej Austrii. Nie opiekowałam się nigdy starszym chorym człowiekiem , ale tez tego nie kryłam. Windeln umiałam zmieniać i to nawet z wielka wprawą , ponieważ opiekowałam się dziećmi .Trafiłam do bardzo dobrej rodziny , pracowałam tam  do  śmierci  mojej pierwszej podopiecznej. Nie wiedziałam nic o chorobach i nie wiedziałam jak z takim chorym się zająć. Dużo pomógł mi lekarz opiekujący się moja podopieczną. Ciężki przypadek  to był, parkinson połączony z alzheimerem . Stara choroba  z silnymi zaburzeniami psychicznymi. Dałam radę zdając się częściowo na intuicje. Zawsze znajdę złoty środek . A że jestem z natury bardzo cierpliwa osobą to i specjalnych powodów do narzekania  nie miałam. I tak tkwię w opiece do dzisiaj.

 

 

Jakie średnie zarobki w Niemczech u pani? Oscylacyjnie prosiłbym o podanie. Ciekawi mnie wynik, czy w poszczególnych landach jest taki sam, czy różni się ogromnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

 

Jakie średnie zarobki w Niemczech u pani? Oscylacyjnie prosiłbym o podanie. Ciekawi mnie wynik, czy w poszczególnych landach jest taki sam, czy różni się ogromnie.

 

 

To zależy od wielu czynników . Wahania na pewno są , myślę , ze w niektórych przypadkach  znaczne . Jestem w Dolnej Saksonii  pracuje na własny rachunek  obecnie  moja pensja to 2.200 € .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

Świetna pensja jak na zarobki w Niemczech, jestem pod wrażeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Świetna pensja jak na zarobki w Niemczech, jestem pod wrażeniem.

 

 

 

Najlepsza z moich dotychczasowych . Nigdy nie miałam mało , ale teraz mam tyle , na ile zasługuje.  To ciężka praca,  miedzy obcymi  , chorymi , z inna kulturą , zwyczajami i mentalnością  osobami . Trzeba spokornieć i nauczyć się nie słuchać . Robić swoje , liczyć dni do powrotu do domu . Wszystkiego można się nauczyć. Zdaję sobie sprawę , że wysokość mojej pensji może być dla innych opiekunek kontrowersyjna , ale tak jest.  Dlatego wracam tam po krótkim urlopie .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

No to życzę najbardziej miłego urlopiku jaki można sobie wyobrazić. No praca żadna w sumie nie należy do łatwych, trzeba troszkę wydorośleć i to w szybkim tempie, ale warto. :) A wypłata jak najbardziej satysfakcjonująca jak dla Ciebie i to najbardziej mnie cieszy. A pamiętasz może jakie były najniższe twoje stawki? W sensie.. jak zaczynałaś? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

No to życzę najbardziej miłego urlopiku jaki można sobie wyobrazić. No praca żadna w sumie nie należy do łatwych, trzeba troszkę wydorośleć i to w szybkim tempie, ale warto. :) A wypłata jak najbardziej satysfakcjonująca jak dla Ciebie i to najbardziej mnie cieszy. A pamiętasz może jakie były najniższe twoje stawki? W sensie.. jak zaczynałaś? :)

 

 

Zaczynałam  ( nie napisze kiedy ) od 950€ . Mam szczęście nigdy nie prosiłam o podwyżkę i nie stawiałam warunków , że jak nie :huh:  to pojadę do domu ,  czy na inne miejsce pracy. Zawsze rodzina z własnej inicjatywy chcąc mnie zatrzymać na dłużej dokłada .  Tu gdzie jestem  zaczynałam od 1550 € . Jakoś leci , oby tak dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

No to całkiem dobre stawki. Ja oczywiście zastanawiałem się nad wyjazdem za kilka lat do Norwegii, bo tam również super zarobki. Niestety rzeczy są dosyć drogie a do domu daleko by wracać było.. nawet na jakieś urlopy. Rozmyślał będę też nad Niemcami, niekoniecznie jako Opiekun osób starszych. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
calome

Aniulu swietne zarobki jezeli chodzi o Niemieckie wyplaty... czlowiek cale zycie brnie do przodu i goni za pieniedzmi.. ale warto sobie odpowiedziec na jedno jakze proste pytanie, warto tak za nimi gnac?  :huh::huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

Pieniądze w życiu człowieka odgrywają bardzo ważną rolę, są to potrzebne i pożądane środki do życia. Kupujemy za nie rzeczy, które ułatwiają nam życie i

które sprawiają nam przyjemności. Za pieniądze kupujemy mieszkania, domy, płacimy rachunki, wyjeżdżamy na wycieczki, kupujemy jedzenie i odzierz.

Pieniądze mogą pomóc np. w wydostaniu się z długu, można przekazać pieniądze na cele charytatywne, które pomogą potrzebującym i najuboższym.

Brak pieniędzy może doprowadzić ludzi do biedy, czy do kłótni między idealnym małżeństwem.

Pieniądze nie łatwo zdobyć, trzeba na nie zapracować. Pieniądze mogą zarówno pomóc jak i zniszczyć życie człowieka.

Bez względu na to, jak bardzo są ważne pieniądze w naszym życiu, nie mogą być one najważniejsze. Najważniejszy jest człowiek i jego uczucia.

Na przykłądzie Scrooga stał się mściwy i zgorzkniały z powodu pieniędzy. Nie miał przyjaciół. Razem ze swoim wspólnikiem Jakubem Marley`em Scrooge założył kantor.

Zarobił dużo pieniędzy stracił największe skarby świata, czyli rodzinę, przyjaciół oraz ukochaną osobę. Pieniądze są ważne, ale rodzina i przyjaciele są piorytetem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Pieniądze w życiu człowieka odgrywają bardzo ważną rolę, są to potrzebne i pożądane środki do życia. Kupujemy za nie rzeczy, które ułatwiają nam życie i

które sprawiają nam przyjemności. Za pieniądze kupujemy mieszkania, domy, płacimy rachunki, wyjeżdżamy na wycieczki, kupujemy jedzenie i odzierz.

Pieniądze mogą pomóc np. w wydostaniu się z długu, można przekazać pieniądze na cele charytatywne, które pomogą potrzebującym i najuboższym.

Brak pieniędzy może doprowadzić ludzi do biedy, czy do kłótni między idealnym małżeństwem.

Pieniądze nie łatwo zdobyć, trzeba na nie zapracować. Pieniądze mogą zarówno pomóc jak i zniszczyć życie człowieka.

Bez względu na to, jak bardzo są ważne pieniądze w naszym życiu, nie mogą być one najważniejsze. Najważniejszy jest człowiek i jego uczucia.

Na przykłądzie Scrooga stał się mściwy i zgorzkniały z powodu pieniędzy. Nie miał przyjaciół. Razem ze swoim wspólnikiem Jakubem Marley`em Scrooge założył kantor.

Zarobił dużo pieniędzy stracił największe skarby świata, czyli rodzinę, przyjaciół oraz ukochaną osobę. Pieniądze są ważne, ale rodzina i przyjaciele są piorytetem.

 

Każdy wyjeżdża z innego powodu. Ktoś ucieka , ktoś ciekawy świata jest,  inny jedzie bo musi. Ja pojechalam  bo musialam  i żadne długi mnie nie  wygonily z kraju. Teraz jezdze bo chcę , bo lubię . Małżeństwo trwa , przyjaciele ci sami może dlatego , ze milionów nie zarobilam :@:@ .Siedze sobie w cieplutkim czysciutkim domku ,  obiadek gotuje i rozmyslam juz o wyjeździe do pracy. Z dobrej nie przymuszonej woli.

 

 


To mój 400 wpis .Chciałam sobie  w nagrodę wkleic fanfary ale jeszcze nie  potrafię na tym urzadzeniu. Wkleje sobie przy 1000 .

Share this post


Link to post
Share on other sites
calome

400 ja widze z juz nawet 402 :) no szybko to leci, nawet wiadomo chyba juz ktora uzytkowniczka bedzie miala pierwszy 1000 postów..anna1 no chyba, ze znajdzie sie jakis wiekszy malkontent nabijania postow, albo osoba ktora zagada nas na smierc :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

Aniu, fanfary to będą dopiero na 10.000 twój wpis.  :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You are posting as a guest. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

This is a custom widget

próba

×
×
  • Create New...

Important Information

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki