UA-101272411-1 Skocz do zawartości

Polacynasaksach ....Każdy ma swój Everest.... Blogosfera

O BLOGU Wiele różnych słów można napisać o górach. Można je kochać lub przeklinać.Czasem - być obojętnym , nie odczuwać ich magii. Ale w jakimś sensie - każdy jest człowiekiem jakiejś góry - realnej lub tej w przenośni. Jeśli tylko dąży do osiągnięcia ,,swojego '' szczytu. Więc - każdy ma swój Everest . Ten cytat Norgaya Tenzinga , który wraz z Edmundem Hillarym jako pierwsi zdobyli Mt. Everest dedykuję wszystkim , którzy się wspinają - lub tylko wędrują.
czytaj dalej

Polacynasaksach Co w trawie piszczy Blogosfera

Gęsi - he he he , ludzie określają kogoś , kto jest nie za bardzo rozgarnięty . Ale nie zdaje sobie sprawy , że to bardzo mylne określenie . Wiele porównań np. chytry jak lis , wierny jak pies , pracowity jak mrówka , uparty jak osioł , dumny jak paw , itp . itd . nie jest adekwatny do cech charakteru wymienionych zwierząt. Pewnie niektóre mogłyby obrazić się...
czytaj dalej
Co nowego?
  • Witamy na stronie
  • Polacynasaksach.pl
Kajtkowa

Co mi najbardziej smakowało w Niemczech :)

Rekomendowane odpowiedzi

Kajtkowa

Zakładam ten temat, bo zasmakowała mi w Niemczech szczególnie jedna potrawa- mianowicie bób z boczkiem i cebulą w smietanowym sosie.

Bardzo prosta i wysokokaloryczna ale smaczna jak diabli :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Zakładam ten temat, bo zasmakowała mi w Niemczech szczególnie jedna potrawa- mianowicie bób z boczkiem i cebulą w smietanowym sosie.

Bardzo prosta i wysokokaloryczna ale smaczna jak diabli :)

 

 

No to może tak przepisik :P )

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

A ja dzisiaj jadłam brukselkę z sosem serowy. Nie robiłam sama, to córka podopiecznego pichciła dzisiaj. Podpytam ja i napisze jaki to ser. Smakowało wybornie. W taki zestawie jadłam pierwszy raz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kajtkowa

Jadłam wczoraj sałatkę śledziową z rote bete. Przepyszna, córka babci robiła, w ogóle gotuje świetnie i wcale nie z półproduktów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Jadłam wczoraj sałatkę śledziową z rote bete. Przepyszna, córka babci robiła, w ogóle gotuje świetnie i wcale nie z półproduktów.

 

 

Taką sałatkę sama robię w domu. Tez pyszna . Ale mam przepis na sałatkę śledziową która układa się warstwami naprzemiennie z warzywami , jajkiem na twrado . Ta to dopiero pyszna,  to typowa rosyjska sałatka . Dostałam przepis od rodowitej  Rosjanki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mozah

A ja spędziłam urlop w Szwajcarii i wraz ze znajomymi , wędrując po Alpach , zaszliśmy do takiej malutkiej gospody , wysoko w górach. Gotują tam żony miejscowych bauerów. Zaserwowano nam proste , ale genialne danie . Najzwyklejszy makaron z sosem serowym a do tego miejscowe szwajcarskie białe wino. Sos był genialny i niestety nie do zrobienia w domu - bo skąd wziąć takie sery. A bazą jest prawdziwy Alpkaese - czyli ser wytwarzany gdy krowy pasą się na wys co najmniej 1500m.Inaczej można tylko używać nazwy Bergkaese.Ten ser daje niepowtarzalny smak potrawom a sam jest po prostu genialny. Kupiliśmy trochę pod przełęczą Furka, na wys ponad 2 tys metrów.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kajtkowa

Sery szwajcarskie- pyszności :) Uwielbiam je, z gruyere na pierwszym miejscu.

Fondue, raclette- koło tych potraw zrzeszających przyjaciół i rodzinę nie sposób przejść obojętnie i winko do tego :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Mój podopieczny bardzo lubi warzywa. Fasole szparagowa jadłby codziennie. Dzisiaj właśnie robiłam  na ciepło do mięsa. Ma ktoś może przepis inny od przepisu jaki podał mi podopieczny. Robię tak : gotuje do miękkości fasolę, dodaję pomidory , smażona cebulę , przyprawy i trochę zakwaszam. Taką lubi najbardziej a i ja tez jadam z chęcią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Podaje przepis na Rosenkhol w sosie serowym .:

 

W garnku usmażyć cebule , dolać wody i włożyć Rosenkhol  do smakować:  Klare- Delikatess-Suppe , czy kostką rosołową.

Gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dodać ser. Ja dodaję  taki w pudełku firmy Lisani   Krauter extra cremig . Gotować parę minut. Można zagęścić sosem białym ale nie koniecznie. To smaczny dodatek do drugiego dania. U nas często Rosenkhol występuje pod różnymi postaciami tak jak i fasolka szparagowa. Mój podopieczny lubi warzywa ja też, więc dogadzamy sobie zieleniną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

Podaje przepis na Rosenkhol w sosie serowym .:

 

W garnku usmażyć cebule , dolać wody i włożyć Rosenkhol  do smakować:  Klare- Delikatess-Suppe , czy kostką rosołową.

Gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dodać ser. Ja dodaję  taki w pudełku firmy Lisani   Krauter extra cremig . Gotować parę minut. Można zagęścić sosem białym ale nie koniecznie. To smaczny dodatek do drugiego dania. U nas często Rosenkhol występuje pod różnymi postaciami tak jak i fasolka szparagowa. Mój podopieczny lubi warzywa ja też, więc dogadzamy sobie zieleniną.

 

 

Brukselka bardzo mi smakuje taka prosto z wody, ale powyższy przepis jest interesujący.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Chociaż daleko jestem od Bawarii to wczoraj robiłam obiad bawarski. Zupa ziemniaczana jaką gotują tylko na Bawarii i placki ziemniaczane też po bawarsku.

 Podam przepis może ktoś zaryzykuje z gotowaniem.

 

Obrane ziemniaki pokroić w większą kostkę , pieczarki obrać i dodać, większe okazy na pół przekroić   , duża cebula , czosnek . Wszystko  w garnku wymieszać i krótko przysmażyć. Dodać wywar z rosołu  MOŻNA KOSTKĘ ROSOŁOWA* pieprz  do smaku , pęczek zieleniny. Boczek pokroić w kostkę smażyć na suchej patelni.

 

Po ugotowaniu dodać śmietanę 30 % i jeszcze raz zagotować . Na talerzu posypać zieleniną i wysmażonym boczkiem.

 

Placki robię pół/pól z gotowanymi ziemniakami. Surowe ucieram na tarce a ugotowane przecieram przez sitko. Dodaję pieprz i sól i dwa jajka , żółtko do masy a białka ubijam na sztywno. Przy smażeniu nie pryska olej,  to doprowadza mnie do szewskiej pasji.

 

Zupa bardzo smaczna a o plackach to już nawet nie wspomnę . Zjedzone do czysta.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

Chociaż daleko jestem od Bawarii to wczoraj robiłam obiad bawarski. Zupa ziemniaczana jaką gotują tylko na Bawarii i placki ziemniaczane też po bawarsku.

 Podam przepis może ktoś zaryzykuje z gotowaniem.

 

Obrane ziemniaki pokroić w większą kostkę , pieczarki obrać i dodać, większe okazy na pół przekroić   , duża cebula , czosnek . Wszystko  w garnku wymieszać i krótko przysmażyć. Dodać wywar z rosołu  MOŻNA KOSTKĘ ROSOŁOWA* pieprz  do smaku , pęczek zieleniny. Boczek pokroić w kostkę smażyć na suchej patelni.

 

Po ugotowaniu dodać śmietanę 30 % i jeszcze raz zagotować . Na talerzu posypać zieleniną i wysmażonym boczkiem.

 

Placki robię pół/pól z gotowanymi ziemniakami. Surowe ucieram na tarce a ugotowane przecieram przez sitko. Dodaję pieprz i sól i dwa jajka , żółtko do masy a białka ubijam na sztywno. Przy smażeniu nie pryska olej,  to doprowadza mnie do szewskiej pasji.

 

Zupa bardzo smaczna a o plackach to już nawet nie wspomnę . Zjedzone do czysta.

 

 

I to zrobię dziś na obiad...Admin :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

 

I to zrobię dziś na obiad...Admin :)

 

 

Czy obiad smakował?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

 

Czy obiad smakował?

 

 

Dziękować, dziękować :)  Bardzo.

 

 jedzacy-emotikon-ruchomy-obrazek-0161.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mozah

Kiedy pracowałam w Asconie miałam okazję popróbować takiej mieszanki kuchni południowej - włoskiej z raczej typową szwajcarską. Właściwie to jakby te dwie kuchnie istniały równolegle - bo sa tak odmienne , że o typowym połączeniu ich  mowy nie ma. Ale co szczególnie mnie urzekło - to coś na słodko. Rodzina starszej pani bardzo o mnie dbała - stąd przynosili mi do spróbowania różne smakołyki. Pewnego dnia przynieśli mi ciasteczka z kremem kasztanowym i udekorowane listkami prawdziwego złota.Ciekawostka - te zlote płatki są jadalne !!

A tak to wyglądało .[attachment=31]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

Kiedy pracowałam w Asconie miałam okazję popróbować takiej mieszanki kuchni południowej - włoskiej z raczej typową szwajcarską. Właściwie to jakby te dwie kuchnie istniały równolegle - bo sa tak odmienne , że o typowym połączeniu ich  mowy nie ma. Ale co szczególnie mnie urzekło - to coś na słodko. Rodzina starszej pani bardzo o mnie dbała - stąd przynosili mi do spróbowania różne smakołyki. Pewnego dnia przynieśli mi ciasteczka z kremem kasztanowym i udekorowane listkami prawdziwego złota.Ciekawostka - te zlote płatki są jadalne !!

A tak to wyglądało .

 

 

Mozah, może zamieściłabyś jakiś przepis . Lubię łączenie smaków w kuchni, można by to nazwać eklektyzmem kuchennym  ;).

Istnieje specjalistyczna nazwa takiej kuchni, ale nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Kiedy pracowałam w Asconie miałam okazję popróbować takiej mieszanki kuchni południowej - włoskiej z raczej typową szwajcarską. Właściwie to jakby te dwie kuchnie istniały równolegle - bo sa tak odmienne , że o typowym połączeniu ich  mowy nie ma. Ale co szczególnie mnie urzekło - to coś na słodko. Rodzina starszej pani bardzo o mnie dbała - stąd przynosili mi do spróbowania różne smakołyki. Pewnego dnia przynieśli mi ciasteczka z kremem kasztanowym i udekorowane listkami prawdziwego złota.Ciekawostka - te zlote płatki są jadalne !!

A tak to wyglądało .

 

He , he , he też znam jadalne .Tylko pod inna postacią .gailatlarge-GEA_0029.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mozah

A ja tej ,,wersji'' jeszcze nie próbowałam - ale wszystko przede mną . W końcu złoto to złoto !!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Istny Diabel

Mi kiedyś Mullermich smakowało.. czy jak to się tam wypowiada. :D Ale teraz jest ogólnodostępne już i można kupić w Polskich sklepach, więc średnio. Ale pierwsze te słodkie mleczka piłem własnie prosto z Niemiec.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Aniak

Jak pracowałam w Lubece , to najadłam się tam dobrych ryb i inszych owoców morza . Jedne mi smakowały inne - przemilczę ale jedna potrawa z samej nazwy mnie od razu zahamowała . Zostałam zmuszona pod presja jej spróbować i ... do dzisiaj nie zapomnę tego smaku - coś fantastycznego . A co to było - ano smażony w panierce dorsz z sosem .. waniliowym > niebo w gębie . Nie udało mi się wydębić do końca od szefa kuchni przepisu na panierkę i na sos ale dorsz był w panierce chyba z płatków kukurydzianych z czosnkiem a sos miał wspaniały zapach wanilii , lekko słodkawy z nutką białego pieprzu . Zestawienie ryby , czosnku i wanilii wydaje się straszne . Nie było straszne - było wspaniałe .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Twoja zawartość musi zostać zatwierdzona przez moderatora.

Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×

Powiadomienie o plikach cookie

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki