UA-101272411-1 Jump to content

Polacynasaksach ....Każdy ma swój Everest.... Blogosfera

O BLOGU Wiele różnych słów można napisać o górach. Można je kochać lub przeklinać.Czasem - być obojętnym , nie odczuwać ich magii. Ale w jakimś sensie - każdy jest człowiekiem jakiejś góry - realnej lub tej w przenośni. Jeśli tylko dąży do osiągnięcia ,,swojego '' szczytu. Więc - każdy ma swój Everest . Ten cytat Norgaya Tenzinga , który wraz z Edmundem Hillarym jako pierwsi zdobyli Mt. Everest dedykuję wszystkim , którzy się wspinają - lub tylko wędrują.
czytaj dalej

Polacynasaksach Jeden trefny pacjent rozwali cały szpital Artykuły

"Nie mamy masek, nie mamy rękawic, kończą się testy. Kiedy będą?!" – dzwonimy do koordynatora, wyznaczył go minister zdrowia. "Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Sorry" – słyszymy. Dociera do nas, że możemy liczyć już tylko na siebie, że"góra" już dawno nas wystawiła. Zapada 10 minutowa cisza. – Mam maszynę do szycia – odzywa się nagle ordynator.
czytaj dalej

Polacynasaksach Stop dezinformacji!  Artykuły

Niedawno ruszyła strona internetowa obalająca mity i doniesienia związane z koronawirusem. Wspomaga ludzi w oddzieleniu faktów od mitów, podaniem solidnych źródeł wyjaśniających problematykę Nie ma związku między koronawirusem a technologią 5G. W UE obowiązują najsurowsze na świecie normy ochrony konsumentów. Dlatego możemy spokojnie wejść do sklepu i bez obaw kupić potrzebne rzeczy, nie zastanawiając się nad tym, czy na pewno są one bezpieczne. Technologia 5G spełnia surowe europejskie standardy. Tak naprawdę europejskie standardy są dużo surowsze niż standardy wymagane zgodnie z międzynarodową wiedzą naukową. A to dlatego, że w UE człowiek jest zawsze na pierwszym miejscu.
czytaj dalej

Polacynasaksach Spodoby na dziczyznę-patent Mozah Przepisy

....magia przypraw i kulinarnej precyzji....
czytaj dalej
Co nowego?
  • Witamy na stronie
  • Polacynasaksach.pl
  • Polacynasaksach.pl
Sign in to follow this  
mozah

Dlaczego chodzisz w góry ?

Recommended Posts

mozah

Góry to moja pasja. Dlatego założyłam ten wątek .Chciałabym o górach - różnych górach tak trochę bardziej refleksyjnie popisać i choć odrobinę przybliżyć ich piękno . Ale góry to także ludzie i ich historie. Jeśli Was to zainteresuje , obiecuję wstawiać jakieś opisy , relacje i zdjęcia . 

 

Pozwolę sobie dopisać ciąg dalszy tytułu tego wątku . 

 

,,Jak świat długi i szeroki egzystują na nim ludki w górach zakochane, jak i ci, dla których to tylko kupa skał i kamieni. Tym drugim najczęściej ciśnie się na usta jedno pytanie, na które dostają zwykle jedną odpowiedź.

 

Dlaczego chodzisz w góry?

- Bo są...

 

Bardzo proszę Pamino- pięknie opisujesz :)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Eiger leży w Alpach Berneńskich , góruje wraz z Jungfrau i Monchem nad zieloną doliną Grindelwald .

Eiger to góra niemal mistyczna , góra legenda.

Zobaczyć północną ścianę Eigeru było moim marzeniem.

W tym roku się spełniło .

 

Ta ściana nosi nazwę Nordwand - ale zasłużyła sobie na inną nazwę - Mordwand.Wielu wspinaczy się z nią zmierzyło , wielu zapłaciło życiem.

Jedną z najbardziej wstrząsających jest historia dwóch młodych Bawarczyków - Toniego Kurza i A. Hinterstoissera .Podjęli wyzwanie - ściana była jeszcze niezdobyta.W trakcie wspinaczki spotkali  inny zespół - dwóch Austriaków.Mimo że  jeden z nich został zraniony spadającym kamieniem , kontynuują  wspinaczkę.Po trzech dniach w ścianie docierają  do miejsca  zwanego obecnie ,,Biwak Śmierci''.Idą  już tylko Kurz i Hinterstoisser .Widząc że nie mają szans na dalszą wspinaczkę , decydują się na odwrót. Nadchodzi załamanie pogody , jest zimno .Docierają do pozostałej dwójki i wspólnie ruszają w dół. Jednak zmęczenie nie pozwala im pokonać trudnego trawersu. Wybierają inną drogę - pionowy , 200 metrowy zjazd w pobliże okien widokowych wykutych przy budowie kolejki na Jungfraujoch (kolejka częściowo biegnie w tunelu we wnętrzu góry) . Docierają tak blisko że nawiązują kontakt głosowy z przebywającym tam strażnikiem. I gdy są  o krok od ocalenia , góra się o nich upomina. Kamienna lawina zabija  trzech z nich , żyje  tylko Kurz , ale wisi na linie . Zbyt krótkiej , by dalej zjechać. Pogoda zmusza ratowników do wycofania się , Kurz wisi na linie dzień i noc.Ale walczy - za radą ratowników odcina ciało zmarłego kolegi i uzyskuje linę pozwalającą mu przedłużyć swoją . Kilka godzin związuje je przemrożonymi rękami , wreszcie zaczyna zjazd. Niestety , ocalenie nie było mu pisane - dotarł do węzła - złączenia lin . Dalej zjeżdżać nie mógł , musiał się przepiąć poniżej a na to był już za słaby .Wisi tak całą noc , następnego dnia umiera na oczach ratowników i przyjaciół - 5 metrów od ocalenia. Umiera świadomy do końca .[attachment=16]

Jaki jest Eiger ? Jest pożądanym celem wspinaczki , zachęca zielenią podnóża , ukazuje pionowe surowe skały aż wreszcie odsłania prawdziwą , groźną twarz - skały i lód i wieczne śniegi .I  podobno duchy tych którym ściana zabrała życie pokazują się czasem w postaci małych czarnych ptaków.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Pięknie , pamino , pięknie . Czekam na dalszy ciąg . Może góry polubię.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Ja kocham las pod każdą postacią i o każdej porze roku. Związane  jest to tez z moim zawodem. Nie wiem czy nie zaśmiecę tematu pisząc o tym tutaj. Poczekam, jeśli nie zostanę wywalona *) to napiszę. Nie mam wprawdzie zdjęć do wstawienia na forum , bo to były jeszcze czasy z inna fotografią. Albumy się nie domykają. To przecież nie tak dawno było, a świat zmienił się diametralnie. A to dla żartu: 97f6597810_jak_sie_nazywa_czlowiek_ktory_kocha_las.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Pamino, możesz zdjęcia bez problemu zamieszczać?

Admin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Pamino, możesz zdjęcia bez problemu zamieszczać?

Admin.

 

 

Może ,, bez problemu'' to nie.... za mocna w te klocki nie jestem . Te przeze mnie wykonane muszę zmniejszać - Irfana mam zainstalowanego.Co ciekawe - gdy sama wejdę na forum i czytam swój własny post ze zdjęciami , nie widzę ich - ujawniają mi się dopiero po zalogowaniu się. A mam sporo fajnych zdjęć z urlopu w CH w tym roku , chętnie coś poopisuję. A jedno zdjęcie to muszę dopiero zrobić - znalazłam na przełęczy Furka kryształ górski kilkucentymetrowy ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

 

Może ,, bez problemu'' to nie.... za mocna w te klocki nie jestem . Te przeze mnie wykonane muszę zmniejszać - Irfana mam zainstalowanego.Co ciekawe - gdy sama wejdę na forum i czytam swój własny post ze zdjęciami , nie widzę ich - ujawniają mi się dopiero po zalogowaniu się. A mam sporo fajnych zdjęć z urlopu w CH w tym roku , chętnie coś poopisuję. A jedno zdjęcie to muszę dopiero zrobić - znalazłam na przełęczy Furka kryształ górski kilkucentymetrowy ...

 

 

Zdjęcia z aparatu fotograficznego na potrzeby zamieszczenia w poście trzeba zmniejszyć. Jakby była dozwolona oryginalna wielkość, to takie zdjęcie zajęłoby całą stronę. Bardzo prosto zmniejsza się zdjęcia w zwykłym Paintcie. Z reguły jest już zainstalowany w komputerze przez Microsoft.

 

Co do widoczności zdjęć po zalogowaniu, to też może mieć związek z przeglądarką , której używasz, nie twierdzę, że jest wadliwa, po prostu tak się dzieje. No i z rozmiarem zdjęcia. Póki co w ustawieniach forum jest dozwolony dość duży rozmiar zdjęć i nie załadowują się tak szybko.

Skonfigurowałam tak, aby własnie ułatwić zamieszczanie fotek, ale jak forum przyspieszy, to ograniczę rozmiar, ponieważ duży rozmiar zdjęć spowalnia serwer.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Zgodnie z obietnicą - znowu coś o Alpach.Tym razem Clariden i Klausenpass. To Alpy Glarneńskie - nie tak popularne jak te Berneńskie . Są mniej uczęszczane - nie ma tu czterotysięczników . Odległości są duże , schronisk mało - wędrówki z konieczności trwają długo. Mieszkaliśmy na wys ok 900 m nad Wallensee i stamtąd , podczas jednej z wędrówek odłonił się nam Toedi - liczący ponad 3600 m wys szczyt o charakterystycznym , spłaszczonym wierzchołku , pokrytym wiecznymi śniegami.[attachment=21]

A następnego dnia - wyjazd. Najpierw Klausenpass. To przełęcz na wys prawie 2 tys metrów , Kiedyś już tam byłam i urzekła mnie.Jechaliśmy przez monumentalną dolinę od miejscowości Linthal , coraz bardziej krętą drogą , coraz wyżej [attachment=22]

Po drodze wstąpiliśmy do niewielkiego sklepu , gdzie miejscowi bauerzy sprzedają produkowane przez siebie sery.[attachment=23] Mieszkają tam tylko w sezonie , gdy wypasają bydło - zimą droga jest zamknieta a warstwa śniegu ma ponad 2 metry grubości.Wreszcie dojechaliśmy na najwyższy punkt przełęczy ..... a tam roztacza się widok zapierający dech w piersiach.

 

To pierwsza część opisu - jako że już późno , Nowy Rok za 40 min , jutro-  może pojutrze ciąg dalszy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Pamino, opisujesz tak, że aż właśnie dech w piersiach zapiera. Wspaniałe zdjęcia. Góry zawsze wzbudzały we mnie respekt. Mają w sobie coś takiego, co wręcz go nakazuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Zgodnie z obietnicą - ciąg dalszy .Sklep z serami .... no cóż , szkoda że nie da się takich kupić u nas .Pytałam , z czego wynika taki ich smak. A przyczyna jest prozaiczna - najwyższej jakości mleko , pozyskane od krów pasących się wysoko na pastwiskach , gdzie nie brak ziół i różnorodnych roślin.[attachment=25]Pastwiska leżą na stromiznach ale zwierzęta sobie dobrze radzą .[attachment=24]Ciężkie tam było kiedyś życie - teraz , letni wypas to tylko namiastka.Ale szacunek do ciężko pracujących pozostał - taki prawdziwy etos pracy.

Po dotarciu na przełęcz.... widoki zapierają dech w piersiach. Widać całą , szeroką dolinę wiodącą od Linthal.A nad przełęczą wznosi się po lewej stronie potężny Clariden.Opada stromymi zerwami i polami wiecznego śniegu, przypominając jakąś pradawną twierdzę.[attachment=26]Nie chciało nam się opuszczać tego miejsca ... ale druga strona przełęczy odsłoniła następne szczyty i urokliwe doliny. [attachment=27]Stromymi serpentynami zjeżdżaliśmy coraz niżej i oczu nie mogliśmy oderwać bo odsłaniały się nam coraz to nowe widoki .Wreszcie - widok , na który czekałam. To  Unterschaechen - maleńka miejscowość w wąskiej dolinie o kilkusetmetrowych , pionowych prawie ścianach . A zamyka tę dolinę stroma , północna ściana Gross Windgallen[attachment=29] . Gdy byłam tam przed prawie dwoma laty , był czerwiec i nawet na przełęczy leżał śnieg. Tym razem byliśmy w pełni lata - ale śnieg był nadal - nigdy tam nie topnieje. Wreszcie zjechaliśmy do miasteczka Altdorf i Jeziora Czterech Kantonów.

A dalsza podróż - to już Wallis- kraina czterotysięczników i moich ukochanych lodowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moderator

 


 

Zgodnie z obietnicą - ciąg dalszy .Sklep z serami .... no cóż , szkoda że nie da się takich kupić u nas .Pytałam , z czego wynika taki ich smak. A przyczyna jest prozaiczna - najwyższej jakości mleko , pozyskane od krów pasących się wysoko na pastwiskach , gdzie nie brak ziół i różnorodnych roślin.Pastwiska leżą na stromiznach ale zwierzęta sobie dobrze radzą .Ciężkie tam było kiedyś życie - teraz , letni wypas to tylko namiastka.Ale szacunek do ciężko pracujących pozostał - taki prawdziwy etos pracy.

Po dotarciu na przełęcz.... widoki zapierają dech w piersiach. Widać całą , szeroką dolinę wiodącą od Linthal.A nad przełęczą wznosi się po lewej stronie potężny Clariden.Opada stromymi zerwami i polami wiecznego śniegu, przypominając jakąś pradawną twierdzę.Nie chciało nam się opuszczać tego miejsca ... ale druga strona przełęczy odsłoniła następne szczyty i urokliwe doliny. Stromymi serpentynami zjeżdżaliśmy coraz niżej i oczu nie mogliśmy oderwać bo odsłaniały się nam coraz to nowe widoki .Wreszcie - widok , na który czekałam. To  Unterschaechen - maleńka miejscowość w wąskiej dolinie o kilkusetmetrowych , pionowych prawie ścianach . A zamyka tę dolinę stroma , północna ściana Gross Windgallen . Gdy byłam tam przed prawie dwoma laty , był czerwiec i nawet na przełęczy leżał śnieg. Tym razem byliśmy w pełni lata - ale śnieg był nadal - nigdy tam nie topnieje. Wreszcie zjechaliśmy do miasteczka Altdorf i Jeziora Czterech Kantonów.

A dalsza podróż - to już Wallis- kraina czterotysięczników i moich ukochanych lodowców.

 

 

Wspaniałe zdjęcia i tak interesująco Pani o nich opowiada.  Widać , że to Pani pasja. 

 


 

Zgodnie z obietnicą - ciąg dalszy .Sklep z serami .... no cóż , szkoda że nie da się takich kupić u nas .Pytałam , z czego wynika taki ich smak. A przyczyna jest prozaiczna - najwyższej jakości mleko , pozyskane od krów pasących się wysoko na pastwiskach , gdzie nie brak ziół i różnorodnych roślin.Pastwiska leżą na stromiznach ale zwierzęta sobie dobrze radzą .Ciężkie tam było kiedyś życie - teraz , letni wypas to tylko namiastka.Ale szacunek do ciężko pracujących pozostał - taki prawdziwy etos pracy.

Po dotarciu na przełęcz.... widoki zapierają dech w piersiach. Widać całą , szeroką dolinę wiodącą od Linthal.A nad przełęczą wznosi się po lewej stronie potężny Clariden.Opada stromymi zerwami i polami wiecznego śniegu, przypominając jakąś pradawną twierdzę.Nie chciało nam się opuszczać tego miejsca ... ale druga strona przełęczy odsłoniła następne szczyty i urokliwe doliny. Stromymi serpentynami zjeżdżaliśmy coraz niżej i oczu nie mogliśmy oderwać bo odsłaniały się nam coraz to nowe widoki .Wreszcie - widok , na który czekałam. To  Unterschaechen - maleńka miejscowość w wąskiej dolinie o kilkusetmetrowych , pionowych prawie ścianach . A zamyka tę dolinę stroma , północna ściana Gross Windgallen . Gdy byłam tam przed prawie dwoma laty , był czerwiec i nawet na przełęczy leżał śnieg. Tym razem byliśmy w pełni lata - ale śnieg był nadal - nigdy tam nie topnieje. Wreszcie zjechaliśmy do miasteczka Altdorf i Jeziora Czterech Kantonów.

A dalsza podróż - to już Wallis- kraina czterotysięczników i moich ukochanych lodowców.

 

 

Zastanawiałem się nad tym, czy piękniejsze są nasze polskie góry, czy Alpy? To pytanie retoryczne, bo każde sa piękne, a góry są również niebezpieczne i ten aspekt też przyczynia się do fascynacji nimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Tak na początek  to nie pani . Po prostu Pamina .

A co do gór - znam je wszystkie . W Tatrach sporo wędrowałam , nawet ten najbardziej ,,honorny '' szlak czyli Orlą Perć przeszłam . Beskidy - to i z plecakiem i w siodle . A Alpy - marzenie się spełniło. Ale żadne nie są najpiękniejsze . Każde z nich pokazują inne oblicze. Warto poznać je wszystkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moderator

Ja jeszcze nigdy nie byłem w Alpach. Kiedyś pojadę i spróbuje popatrzeć i pokochać je tak jak Ty Pamino.   Ogólnie bardzo lubię zwiedzać i poznawać nowe miejsca i słuchać opowieści o nieznanych mi jeszcze miejscach od innych osób. Dlatego tak mi się spodobały twoje opowieści o Alpach, które wciąż pozostają dla mnie nieodkryte.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Ja jeszcze nigdy nie byłem w Alpach. Kiedyś pojadę i spróbuje popatrzeć i pokochać je tak jak Ty Pamino.   Ogólnie bardzo lubię zwiedzać i poznawać nowe miejsca i słuchać opowieści o nieznanych mi jeszcze miejscach od innych osób. Dlatego tak mi się spodobały twoje opowieści o Alpach, które wciąż pozostają dla mnie nieodkryte.

 

 

Mnie też dopiero pokazały kawałek swego oblicza. Chyba życia by nie starczyło , by je poznać. W niektórych miejscach byłam po raz drugi - i dostrzegłam coś innego , coś nowego. I inne myśli się kłębią i nowe pragnienia. I choć wiem , ze niektórych nigdy nie zrealizuję - to nic. I tak jest mi wiele dane.

A o Tatrach i Beskidach pisałam już kiedyś , na innym forum. Wrócę tu do tego...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moderator

 

Mnie też dopiero pokazały kawałek swego oblicza. Chyba życia by nie starczyło , by je poznać. W niektórych miejscach byłam po raz drugi - i dostrzegłam coś innego , coś nowego. I inne myśli się kłębią i nowe pragnienia. I choć wiem , ze niektórych nigdy nie zrealizuję - to nic. I tak jest mi wiele dane.

A o Tatrach i Beskidach pisałam już kiedyś , na innym forum. Wrócę tu do tego...

 

 

Chętnie przeczytam Pamino twoją relację. Jest tyle ciekawych miejsc na naszej planecie, które znamy jedynie z opowieści, telewizji czy internetu. Warto się wymieniać doświadczeniami, wrażeniami . Kto wie, może sam założę temat i opiszę miejsca w których już byłem.

 

Zapraszam :)

Admin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Masz rację - tyle jest pięknych miejsc - czasem niedaleko , prawie za rogiem - a nie wiemy o tym. Dla mnie dość obce są np Mazury i żeglarskie pasje - dla innych są tym czym góry dla mnie.I wiele innych miejsc i form aktywności też. Więc - pisz ! Chętnie poczytam ,może coś dla siebie odkryję

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

W sobotę mam zaplanowany wyjazd  w  Góry Harz . Wycieczka opisana co do minuty. Musimy być  na czas. M.innymi będziemy w restauracji ze szklaną podłogą. Tam o określonej godzinie wykładają karmę dla dzikich zwierząt . Nęcą zwierzęta a turyści maja okazję strzelić fotki. Ciekawa jestem bardzo , to moje klimaty. Postaram się wstawić fotki . Już tam byłam wielokrotnie , tylko że latem. Zimą będę pierwszy raz. Zazdroszczę Ci tych fotek mozah , mam tez setki zdjęć  , ale w starym lapku. Nie zdążyłam przenieść . Teraz żałuje .

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

W sobotę mam zaplanowany wyjazd  w  Góry Harz . Wycieczka opisana co do minuty. Musimy być  na czas. M.innymi będziemy w restauracji ze szklaną podłogą. Tam o określonej godzinie wykładają karmę dla dzikich zwierząt . Nęcą zwierzęta a turyści maja okazję strzelić fotki. Ciekawa jestem bardzo , to moje klimaty. Postaram się wstawić fotki . Już tam byłam wielokrotnie , tylko że latem. Zimą będę pierwszy raz. Zazdroszczę Ci tych fotek mozah , mam tez setki zdjęć  , ale w starym lapku. Nie zdążyłam przenieść . Teraz żałuje .

 

 

Nic straconego. Powstawiasz coś po powrocie do PL. A co do zwierząt i lasu - to też i moje klimaty. U nas w Beskidzie Niskim ten świat jest na wyciągnięcie ręki.

Parę lat temu , zimą pojechaliśmy konno na taki mały , prywatny spacerek dwugodzinny. Wcześniej pojechał kolega z klientami. W pewnym momencie zauważyłam , że na ślady konia nałożyły się ślady wielkich psich łap. Byliśmy parę km od najbliższej wsi , więc trochę się zdziwiłam , gdzie ten pies się zapędził. Wyjechaliśmy na górkę i pod lasem zobaczyłam .... ale nie psa. To był wilk - basior samotnik. Ciekawa byłam , na jaką odległość pozwoli mi się zbliżyć. Podjechałam tak na 50 metrów - trochę ze strachem ale nie przed wilkiem . One nie są niebezpieczne . Obawiałam się reakcji konia - licząc się z tym , ze może spanikować .Dopiero gdy znalazłam się w tej odległości , wilk cofnął się do lasu . Spokojnie , bez paniki. On był u siebie , ja byłam intruzem. Wróciłam do czekających na mnie pozostałych jeźdźców. Gdy się obejrzałam , on znowu siedział na skraju lasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Są miejsca w górach - jak w tytule - które warto zobaczyć . Znane , wielokrotnie fotografowane . Urzekające swym majestatem , ogromem , czasem grozą . Przywodzące na myśl przeszłość - jak choćby historia zdobycia Eigeru . Albo budzące jakieś nasze pragnienia , z których istnienia nie zdajemy sobie nawet sprawy.Są i te mało znane , równie piękne choć zupełnie inne. Miałam okazję zobaczyć i takie.

Czy może być coś piękniejszego dla miłośnika gór niż wędrowanie po nich ? Niż możliwość stania się na krótko ich częścią ? A jeśli jeszcze to Alpy ? No to prawie spełnienie marzeń. Prawie - bo całkowite spełnienie to chyba być tam i mieć je stale przed oczyma.

W takim właśnie miejscu mieszkają moi przyjaciele , u których spędziliśmy urlop.To miejscowość leżąca wysoko nad jeziorem Wallensee .A to był widok z tarasu , gdzie siadywaliśmy codziennie .

Któregoś dnia zaproponowali nam znajomi wędrówkę po okolicy. Wyszliśmy na górskie łąki . I nie wiadomo było co bardziej podziwiać - czy ukwiecone łąki , czy odsłaniające się w oddali ośnieżone szczyty .

I jak to w górach - załamanie pogody , pojawiające się chmury i zupełnie inny nastrój , jakby mgiełka w powietrzu.

Schodziliśmy z gór szybko - na super obiad do małej gospody. Wracaliśmy już w deszczu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Kilka lat temu rozmawiałam ze znajomą starszą panią. Pokazywała mi zdjęcia w wycieczek w Alpy m.in z komentarzem- To ja jestem tu-szczęśliwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Kilka lat temu rozmawiałam ze znajomą starszą panią. Pokazywała mi zdjęcia w wycieczek w Alpy m.in z komentarzem- To ja jestem tu-szczęśliwa.

 

 

Ja ją rozumiem.

To nie jest tak , ze Alpy to rodzaj szpanu , że się odrzuca to , co do tej pory uważało się za piękne.Nasze Tatry są niezwykłe , mam tyle pięknych wspomnień z moich licznych wędrówek .Tyle historii o ludziach z nimi związanych czytałam - bo przecież zawsze przyciągały ludzi wrażliwych na piękno. Podobnie moje Beskidy - takie ciche , puste i spokojne .I też tyle się z nimi wiąże i dobrych i złych zdarzeń z przeszłości.A ich jesienna zaduma chwyta za serce.

A Alpy ?Są po prostu inne. Mają to , czego nie znajdziesz w naszych górach . Chociażby wielkie przestrzenie - niektóre doliny są tak rozległe , że pomieściłyby z pół Tatr. I szczyty tonące w wiecznych śniegach , i lodowce niby szare rzeki z błękitnymi szczelinami.

To kraina kontrastów między śniegiem na szczytach i palmami na południu i między przełęczami ze skąpą roślinnością i zielonymi dolinami u stóp. A takich porównań można znaleźć wiele.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Pewnego dnia wybraliśmy się do Appenzell. Bardzo byłam tej miejscowości ciekawa. To piękna wioska , bardzo tradycyjna , kolorowa i zadbana. Domy często są ozdobione kolorowymi freskami i kwiatami . Moja uwagę zwróciły jednak szyldy. Oprócz typowych napisów na ścianie - typu hotel kawiarnia czy apteka - umieszczone są tam również jakby kompozycje - metaloplastyki , nawiazujące formą do instytucji , której dotyczą , kolorowe , róznorodne i bogate. Wąskie uliczki pełne malutkich sklepików zachęcają do spacerów - i zakupów. Ten region słynie z ciekawych zwyczajów. Do dziś głosowanie odbywa sie bezpośrednio , na głównym placu , poprzez podniesienie ręki . Ciekawostką jest gra pięciofrankówką w ceramicznych misach. Takie misy wprawia się w ruch obrotowy a moneta , ślizgając się wydaje dźwięk . Miejscowi śpiewają przy tym - to jakby łagodne jodłowanie. Wielkim świętem jest powrót bydła z letnich pastwisk - miejscowi zakładają specjalnie na tę okazje piękne kolorowe stroje.

Nad wioską góruje szczyt Santis o wys. 2500 m. Można tam wjechać kolejką linową . Jest bardzo stromo - 1000m pokonuje się w 10 minut.Podczas jazdy mozna obserwować jak soczysta zieleń łąk i lasów stopniowo blednie i ustępuje miejsca piargom i skałom- a wreszcie wśród skał pojawiają się łachy śniegu. Przyroda walczy o każdą szczelinę pełną żyznej ziemi i wśród surowych skał widać drobne kępki kolorowych kwiatków.Przy odrobinie szczęścia można dostrzec alpejskie kozice.

A na szczycie widok zapierający dech w piersiach . Z Santis można dostrzec szczyty w 6 krajach. My niestety załapaliśmy się tylko na 4 - od strony zachodniej powstała mgła i zasłoniła horyzont.Ale widzieliśmy nawet Bodensee , leżące na granicy Niemiec i Austrii. W pewnym momencie , na tle zielonych lasów dostrzegliśmy biały szybowiec , poniżej naszych stóp.

Niestety- choć zostalibyśmy tam chętnie  dłużej musieliśmy wracać. Czekała nas droga powrotna wąską , starą wojskową drogą , znaną tylko miejscowym - stromą i niebezpieczną. A wieczorem ,siedząc na tarasie  z lampką białego wina w ręce obserwowaliśmy zachód słońca i zapadający zmierzch nad szczytami Alp.Czy można chcieć czegoś więcej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Istny Diabel

Ja chętnie wybrałbym się na Mount Everest. Takie moje małe marzenie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Mozah jest m.in miłośniczką gór. Bardzo ciekawie , obrazowo potrafi opisywać. Czytam ten wątek zawsze z dużym zainteresowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Dziś ciąg dalszy mojej podróży w  ,,góry wysokie '' . Pojechaliśmy najpierw wzdłuż Jeziora Czterech Kantonów . Nazwa pochodzi stąd , że nad nim leżą kantony Uri Schwyz i Unterwalden - które utworzyły pierwotną Konfederację Szwajcarską i kanton Luzern . Dalej jechaliśmy  wzdłuż brzegów jeziora Brienzersee , które urzeka niesamowitą  lazurową barwą , bardziej pasującą do jakiejś tropikalnej laguny niż do alpejskiego jeziora.I pierwszy nasz cel - słynna dolina Lauterbrunnen i leżąca w niej miejscowość o tej samej nazwie . Otoczona jest kilkoma czterotysięcznikami - w tym tymi najbardziej znanymi - Eiger , Monch i przepiękna biała Jungfrau. A na dnie doliny toczy swe wody biała rzeka Weisse Luetschine . Jest naprawdę  biała niczym mleko , jej temperatura nawet latem to kilka stopni C - wypływa bowiem prosto  z lodowca. Przyciąga amatorów raftingu ale jest bardzo niebezpieczna - skały , niezwykle silny nurt no i ta temperatura.

Ta dolina przyciąga też innych śmiałków - tzw ,,Ludzi - wiewiórki ''. To sport superekstremalny.Skaczą w specjalnych bardzo szerokich kombinezonach , osiągając w locie poziomym ok 200 km/h  . Kilka dni wcześniej wydarzyla się tragedia - zginął jeden z najbardziej znanych entuzjastów tego sportu .

Dolina Lauterbrunnen zainspirowała twórców filmu ,,Wladca Pierścieni '' - na podstawie zdjęć stąd stworzono komputerowo dolinę Rivendell - królestwo Elronda. Niestety - tym razem pobieżnie tylko obejrzeliśmy tę dolinę .Naszym celem był raczej pobliski Grindelwald.

 


A teraz spróbuję pokazać na czym polega wyjątkowość tych ekstremalnych sportów. 

Na początek - rzeka Weisse Lutschine .I rafting .[video=youtube]http://https://www.youtube.com/watch?v=n6k21NjvqXE

 


A teraz skok ze skał , z doliną Lauterbrunnen pod stopami.[video=youtube]http://https://www.youtube.com/watch?v=kOywVeZYiQE

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You are posting as a guest. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

This is a custom widget

próba

×
×
  • Create New...

Important Information

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki