UA-101272411-1 Jump to content
Co nowego?
  • Zapraszamy!
  • Polacynaskasach
  • Bezpłatne ogłoszenia
  • Forum
  • Artykuły
  • Czytelnia
Malgi

Moja pasja grzybowa

Recommended Posts

Malgi

Od dziecka uwielbiałam las, wycieczki w góry z rodzicami i dziadkiem, którzy to zaszczepili we mnie miłość do naszego "sportu narodowego" - zbierania grzybów.

Wiele lat (prawie 40) zbierałam grzyby jak normalny, zwykły Polak - czyli podstawowe jadalne gatunki: borowiki, podgrzybki, kozaki, maślaki, kurki, rydze i kanie. Czasami gołąbki, ale te ostatnie bardzo rzadko. Aż do dnia, kiedy kuzyn podesłał mi linka do strony z przepisami na potrawy z grzybów na pewnym Portalu Grzybowym. Tam trafiłam na grono zapaleńców grzybowych, którzy zbierali i jedli oprócz "normalnych" grzybów - muchomory, jakieś "huby" i inne różne "psiaki".

Kilka dobrych lat poświęciłam na naukę i poszukiwanie różnych gatunków grzybów. Spotykałam się i nadal spotykam z innymi pasjonatami grzybobrań. Wymieniamy informacje, zgłaszamy rzadkie gatunki grzybów zagrożonych wyginięciem oraz te z Czerwonej Listy - znalezione osobiście do Instytutu Mykologii Polskiej Akademii Nauk.

Jeszcze niedawno nie wiedziałam nic o leczniczych właściwościach niektórych gatunków, o ilości gatunków grzybów jadalnych, o tym, że grzyby jadalne można zbierać cały rok (nie chodzi tu o pieczarki i inne grzyby hodowlane).

W ostatnim roku "zakochałam się" w borowiku wrzosowym (właściwa nazwa - złotak wyniosły), który dotarł do Polski z Ameryki Północnej i na razie opanował lasy wydmowe w okolicy Łeby. Jest bardzo smaczny w marynacie, suszu i każdej innej potrawie. Zbiera się go bardzo szybko i czysto, więc nie tracimy dużo czasu na czyszczenie i obróbkę.

Oto jak wygląda ten "piękniś":

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Malgi - z wielkim zaciekawieniem przeczytałam Twój post o grzybobraniu . Sama też chętnie zbieram grzyby ale raczej pod kątem ,,kulinarnym'' . Nie wiem o nich aż tyle. Ale - w naszych lasach można też ciekawe grzyby spotkać. Głównie zbieramy borowiki , koźlarze przeróżne no i przede wszystkim rydze , których tu nie brak.No i ciekawostka - raz mi ,,tubylec '' pokazał znalezioną truflę . Nie wierzyłam - jednak poszperałam w necie , poszukałam zdjęć . No i się zgadza. Na pewno to nie ta jakość co te renomowane , z Włoch czy Francji , ale to było to !.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

 

Jej, jej...Pomyślałam, że grzyby chodzą za Tobą :)

Koniec żartów, biorę się do dalszej pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi

Dałaś czadu Malgi . Moje zbieractwo to takie przy okazji. Dla mnie każdy powód jest dobry żeby iść do lasu. Kocham las bardziej niż samą siebie:( . Dorastałam w okolicach Krosna Odrzańskiego grzybów tam zatrzęsienie. W tamtych czasach zbierałam grzyby , bo teraz to trzeba ich szukać. Jakoś rozeszły się po lesie he he he.

Od trzech lat jesień spędzam w robocie, mam jednak nadzieję , że rok 2017 będzie łaskawszy dla mnie i grzybobranie zaliczę. Czas pokaże . Mam takie miejsca Malgi , że nie muszę chodzić za grzybami. Siadam sobie w kucki tnę. Serio. Mam fotki w starym lapku jak będę w domu to wstawię.

 

Mam nadzieję, że w tym roku "doleśnisz" się na maxa. Ja mogę Ci obiecać, że postaram się zaprosić Ciebie z mężem na wspaniałe wędrówki po lesie, rejs wędkarski po naszym jeziorze i wypad w okolice Łeby na "amerykany". Oczywiście jak nasza praca nam na to pozwoli. A jak nie uda się nam spędzić kilku dni razem, to sama po połowie września będziesz mogła po lasach się powłóczyć.

 


 

Malgi - z wielkim zaciekawieniem przeczytałam Twój post o grzybobraniu . Sama też chętnie zbieram grzyby ale raczej pod kątem ,,kulinarnym'' . Nie wiem o nich aż tyle. Ale - w naszych lasach można też ciekawe grzyby spotkać. Głównie zbieramy borowiki , koźlarze przeróżne no i przede wszystkim rydze , których tu nie brak.No i ciekawostka - raz mi ,,tubylec '' pokazał znalezioną truflę . Nie wierzyłam - jednak poszperałam w necie , poszukałam zdjęć . No i się zgadza. Na pewno to nie ta jakość co te renomowane , z Włoch czy Francji , ale to było to !.

 

 

Ja też raczej zbieram grzyby w celach kulinarnych, co nie koliduje z uganianiem się po lasach za rzadkimi gatunkami, które "zbieram" na kartę pamięci, a potem zgłaszam do rejestru PAN. A trufli prawdziwej jeszcze na swojej drodze nie spotkałam, chociaż mam "zaliczonych" kilka gatunków grzybów podziemnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Admin

Mam nadzieję, że w tym roku "doleśnisz" się na maxa. Ja mogę Ci obiecać, że postaram się zaprosić Ciebie z mężem na wspaniałe wędrówki po lesie, rejs wędkarski po naszym jeziorze i wypad w okolice Łeby na "amerykany". Oczywiście jak nasza praca nam na to pozwoli. A jak nie uda się nam spędzić kilku dni razem, to sama po połowie września będziesz mogła po lasach się powłóczyć.

 


 

Ja też raczej zbieram grzyby w celach kulinarnych, co nie koliduje z uganianiem się po lasach za rzadkimi gatunkami, które "zbieram" na kartę pamięci, a potem zgłaszam do rejestru PAN. A trufli prawdziwej jeszcze na swojej drodze nie spotkałam, chociaż mam "zaliczonych" kilka gatunków grzybów podziemnych.

 

 

Malgi , a jakie to są gatunki grzybów podziemnych? Truflę znam, ale na żywo w lesie nie wdziałam. Zresztą żadna ze mnie grzybiarka. Są może 4 gatunki grzybów, które rozpoznaję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi

 

Malgi , a jakie to są gatunki grzybów podziemnych? Truflę znam, ale na żywo w lesie nie wdziałam. Zresztą żadna ze mnie grzybiarka. Są może 4 gatunki grzybów, które rozpoznaję.

 

Ja spotkałam na swoich grzybowych ścieżkach chyba ze 4 gatunki grzybów podziemnych, ale w zasadzie jeszcze się za nimi nie uganiam, tylko... tak przy okazji: jeleniaki, piestraki i piestrówki.

A więcej gatunków można zobaczyć tu:

http://nagrzyby.pl/atlas-obrazkowy?category=Podziemne

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Chyba wywabie Malgi z jekiejś puszczy czy  boru , tez byłam na grzybobraniu . Na zdjęciu jest ostatni  grzybek a caaaaały kosz już w  aucie:cry:. he he he . Marzenie :)

DSC06025.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
10 godzin temu, Magrat napisał:

To muchomor?

 

I czar prysł :) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Samolub

To chyba kania, ale ja tam wole obejrzec z roznych stron. Grzyby zbieralem czesciej bedac dzieckiem, a teraz to kanie dostaje. Ale chetnie bym pozbierał, ostatnio dokucza mi "smog" i takie wyjscie do lasu mogłoby być zbawienne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
2 godziny temu, Samolub napisał:

To chyba kania, ale ja tam wole obejrzec z roznych stron. Grzyby zbieralem czesciej bedac dzieckiem, a teraz to kanie dostaje. Ale chetnie bym pozbierał, ostatnio dokucza mi "smog" i takie wyjscie do lasu mogłoby być zbawienne.

 

To nie kania . To jakis muchomor . Nie wszystko co jest w kropki nadaje sie do jedzenie .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Samolub

No takie ujęcie że nic nie widać...

Gruba nóżka odrazu wykluczyłaby go z grona kaniopodobnych :angel:

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Ubolewam bardzo, że grzyby a raczej ich szukanie zostaje w sferze marzeń . Ale były czasy nie takie odległe, gdy z wielka radościa wstawałam bladym świtem i jechałam do lasu . Tu wykopałam ze swojego akbumu moje osobiście zebrane grzyby . To moje ulubione maslaki zwane po niemiecku Butterpilz .

Zdjęcie-0072.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Gdzie ta Malgi ? myślałam , że ją z jakieś gawry wywabie :) a tu cicho . Hop, hop -  no tak w lesie krzyczeć nie wolno .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi
Dnia 1.10.2017 o 20:29, mleczko napisał:

Chyba wywabie Malgi z jekiejś puszczy czy  boru , tez byłam na grzybobraniu . Na zdjęciu jest ostatni  grzybek a caaaaały kosz już w  aucie:cry:. he he he . Marzenie :)

DSC06025.JPG

To muchomor czerwieniejący - bardzo smaczny grzybek, smaczniejszy od kani :-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
1 minutę temu, Malgi napisał:

To muchomor czerwieniejący - bardzo smaczny grzybek, smaczniejszy od kani :-)

 

Widze , że jeszcze go nie jadłaś , bo piszesz :):):) hehehe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi
Dnia 12.10.2017 o 12:47, mleczko napisał:

Gdzie ta Malgi ? myślałam , że ją z jakieś gawry wywabie :) a tu cicho . Hop, hop -  no tak w lesie krzyczeć nie wolno .

Jestem w Ciechocinku w szpitalu sanatoryjnym na rehabilitacji. Lasu  nie odpuszczam ale tylko w weekendy je odwiedzam. Wczorajsze znaleziska:

 

 

Król lasu.jpg

Król.jpg

Siedzuń (1).jpg

Król II.jpg

Podgrzybek.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi
Dnia 2.10.2017 o 20:23, mleczko napisał:

 

To nie kania . To jakis muchomor . Nie wszystko co jest w kropki nadaje sie do jedzenie .

Jak już pisałam - muchomor czerwieniejący. W miejscach uszkodzonych nawet przez ślimaki - czerwienieje. Ten akurat jest jadalny i bardzo smaczny. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała okazję spróbować. Ale tylko wtedy, gdy będziesz pewna na 200% oznaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malgi
22 minuty temu, mleczko napisał:

 

Widze , że jeszcze go nie jadłaś , bo piszesz :):):) hehehe.

Aniu, już wiele takich zjadłam i żyję :-)

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
27 minut temu, Malgi napisał:

Aniu, już wiele takich zjadłam i żyję :-)

 

 

Wracaj do zdrowia , a o grzybku żartowałam  :) .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Hej, hej. Dostałam fotke od Malgi, no qrcze , na grzybach była. Przysłała mi zdjęcie kurki naszej żółej kureczki. Jedna sztuka, żeby nie było. Postaram się fotke wkleic, mam ją na telefonie i musze przetransportować  do lapka .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You are posting as a guest. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki