UA-101272411-1 Jump to content
Co nowego?
  • Zapraszamy!
  • Polacynaskasach
  • Bezpłatne ogłoszenia
  • Forum
  • Artykuły
  • Czytelnia
Slavko94

Ja i mój podopieczny/-a

Recommended Posts

Slavko94

W pracy czasami zderzamy się z nieprzyjemnymi sytuacjami, które działają na nasze nerwy. To miejsce gdzie można się wygadac/zaradzić coś. Może ja zacznę. ;)

Wczoraj spotkałem się z taką średnio przyjemna sytuacja. Byliśmy na urodzinach syna podopiecznego, razem z jego żona, która zajmuje się gotowaniem. Powiedziała, że za tydzień wracam do Polski i w końcu będę jadł coś lepszego. Jakoś nieprzyjemnie się poczułem, bo uważam że kobieta naprawdę dobrze gotuje, a zachowała się tak, jakbym wybrzydzal jej potrawami, a to dziadkowi wiecznie coś nie pasuje. Na szczęście to tylko taka pojedyncza sytuacja, bardziej działa mi na nerwy podopieczny, który często nie mówi co mu dolega, tylko siedzi i stęka (dosłownie). Następnym jest to że przeczyta kawalek gazety i takim powiewnym ruchem rzuca mi ten kawałek gazety pod nos. To są takie drobne sytuacje, ale nie ukrywam, że działają mi na nerwy. Mam wrażenie że często czuje się jakby był królem, a przez jego zachowania nawet jego syn ma z nim starcia. Cza

Czasem czuję się trochę jak śmieć w jego towarzystwie.  :-/  

Na szczęście za 6 dni stąd wyjeżdżam.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

W pracy czasami zderzamy się z nieprzyjemnymi sytuacjami, które działają na nasze nerwy. To miejsce gdzie można się wygadac/zaradzić coś. Może ja zacznę. ;)

Wczoraj spotkałem się z taką średnio przyjemna sytuacja. Byliśmy na urodzinach syna podopiecznego, razem z jego żona, która zajmuje się gotowaniem. Powiedziała, że za tydzień wracam do Polski i w końcu będę jadł coś lepszego. Jakoś nieprzyjemnie się poczułem, bo uważam że kobieta naprawdę dobrze gotuje, a zachowała się tak, jakbym wybrzydzal jej potrawami, a to dziadkowi wiecznie coś nie pasuje. Na szczęście to tylko taka pojedyncza sytuacja, bardziej działa mi na nerwy podopieczny, który często nie mówi co mu dolega, tylko siedzi i stęka (dosłownie). Następnym jest to że przeczyta kawalek gazety i takim powiewnym ruchem rzuca mi ten kawałek gazety pod nos. To są takie drobne sytuacje, ale nie ukrywam, że działają mi na nerwy. Mam wrażenie że często czuje się jakby był królem, a przez jego zachowania nawet jego syn ma z nim starcia. Cza

Czasem czuję się trochę jak śmieć w jego towarzystwie.  :-/  

Na szczęście za 6 dni stąd wyjeżdżam.

 

 

Nie przejmuj się. Jak długo jesteś opiekunem ? Takie sytuacje często się zdarzają i nie są  jeszcze z tych najgorszych. Powiedziała, nie koniecznie złośliwie , przecież my przedkładamy swoja kuchnie ponad ich gotowanie . Mój podopieczny tez nigdy nie mówi czy go coś boli , czy mu coś  smakuje czy nie  :at: sama muszę się domyślić .Zawsze jest wszystko ok. Aż chce mi się nieraz  parę słów usłyszeć . Nie bierz wszystkiego do siebie . Ludzie starzy , schorowani nie potrafią już chyba okazywać serdeczności. No , może z małymi wyjątkami  i na krótko. Ktoś , kto jest szorstki przez całe życie na starość nie spokornieje.

 

Może takie zachowania działają Ci na nerwy , bo już prawie jedną noga jesteś w domu. Te ostatnie dni są najcięższe.  Dasz radę . Pisz coś, to tak jakbyśmy sobie pogadali . To ciężka , stresująca praca , ale zobacz ile nas jest ? trzeba sobie jakoś radzić.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mozah

Wiesz , Slavko czasem myślę , że większość z nas Polaków - ci uczciwie pracujący - mamy taka cechę jak dążenie do perfekcjonizmu. Chcemy żeby wszystko było na piątkę i wkładamy wiele trudu żeby tak było . Również - o ile to możliwe , aby atmosfera w miejscu pracy była jak najlepsza. I sądzę , że tak właśnie jest w Twoim przypadku.Wziąłeś sobie uwagę tej pani do serca - choć jak piszesz to pojedyncza sytuacja .Ale spokojnie. Ona też mogla mieć gorszy dzień.

Co do starszego pana - możliwe , ze te jego ostentacyjne ,,jęki '' to próba zwrócenia uwagi na swoje niedomagania. Pracuję już sporo lat i wiele razy zauważyłam ,że im bardziej się starzeją , tym bardziej stają się egoistyczni. I roszczeniowi. Coraz bardziej jak dzieci.

I nie zmienimy ich. I jeszcze jedno - nie Ciebie jednego takie sytuacje denerwują. Ja liczę bardzo wolno do 10 i głęboko oddycham. I przechodzi powoli.

A teraz możesz już liczyć nie dni ale godziny ! Jeśli Cię jeszcze dopadną takie refleksje - pomyśl , że tylko godziny Ci zostały a w domu już czekają .I oderwij myśli od tego. Może podzielisz się z nami czymś niezwiązanym z pracą - hobby , podróżami ...Trzymam kciuki za ostatnie dni !!!

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

Slavko, Ty nie nerwujsia, nie bierz niczego do siebie. Potwierdzam to, co Anna1 i Mozah napisały. Kobicie pewnie się wymskło. Niczego zlego powiedzieć nie chciała, a ze starszymi ludźmi tak już bywa. Może w młodości pracował jako "piąty dyrektor" hihi  :)

Do domciu już niedługo jedziesz i faktycznie zjesz coś lepszego  :P hihi. I odetchniesz  :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

W pracy czasami zderzamy się z nieprzyjemnymi sytuacjami, które działają na nasze nerwy. To miejsce gdzie można się wygadac/zaradzić coś. Może ja zacznę. ;)

Wczoraj spotkałem się z taką średnio przyjemna sytuacja. Byliśmy na urodzinach syna podopiecznego, razem z jego żona, która zajmuje się gotowaniem. Powiedziała, że za tydzień wracam do Polski i w końcu będę jadł coś lepszego. Jakoś nieprzyjemnie się poczułem, bo uważam że kobieta naprawdę dobrze gotuje, a zachowała się tak, jakbym wybrzydzal jej potrawami, a to dziadkowi wiecznie coś nie pasuje. Na szczęście to tylko taka pojedyncza sytuacja, bardziej działa mi na nerwy podopieczny, który często nie mówi co mu dolega, tylko siedzi i stęka (dosłownie). Następnym jest to że przeczyta kawalek gazety i takim powiewnym ruchem rzuca mi ten kawałek gazety pod nos. To są takie drobne sytuacje, ale nie ukrywam, że działają mi na nerwy. Mam wrażenie że często czuje się jakby był królem, a przez jego zachowania nawet jego syn ma z nim starcia. Cza

Czasem czuję się trochę jak śmieć w jego towarzystwie.  :-/  

Na szczęście za 6 dni stąd wyjeżdżam.

 

Slavko94  - co  dzisiaj u Ciebie  :) przeszła Ci  chandra  ;) . Tak bywa w naszej robocie , że mamy słabszy dzień i byle co urasta do rangi problemu.  Pewnie  nie wiesz,  bo sądzę  że  młodym  jeszcze jesteś (to 94) , że opiekun czy opiekunka dla starszych ludzi jest intruzem w ich domu. Oni nawet jeśli  zdają sobie sprawę z tego z jesteś im potrzebny to resztką sił starają się  sobie udowodnić , że jeszcze dają radę.

Jeśli masz zamiar pracować w tym zawodzie musisz nauczyć się pewnych zachowań. Pisz , co tam masz na Stelle . 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Mój podopieczny i ja tworzymy tandem . Rodził się w wielkich bólach , ale obecnie jest dobrze , miło i sympatycznie . Rozumiemy się bez słów . Dosłownie . Przyjechałam tu opiekować się żoną obecnego podopiecznego i zostałam . Nim poznałam jego zwyczaje , upodobania , nawyki  trochę czasu upłynęło . Nie powiem , że była sielanka. To zasadniczy człowiek , który w dodatku nie potrzebuje pomocy . Tak uważa. Żeby nie doprowadzać do scysji , obrażania się , unikałam z nim częstych rozmów  a o zadawaniu pytań nie było mowy . Bo jak można czegoś nie wiedzieć w jego mniemaniu , to wręcz  jest nie możliwe. Ale zastosowałam stare wypróbowane sztuczki i wszystko gra. Nie tylko gra, ale chodzi jak w szwajcarskim zegarku .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Mój podopieczny budzi się po całonocnym  spokojnym śnie . Mamy w domu małe zawirowanie , coś ten maj obfituje w nagłe zdarzenia .  Dzisiaj się ustatkujemy:) i wracamy do rytmu dnia . Mam nadzieje , że już bez niespodzianek . Zycie  niesie takie zdarzenia , że dopiero po ich zaistnieniu człowiek nabiera przekonania jak mały wpływ ma na to co się dzieje dookoła .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajtkowa

Między mną a moją podopieczną istniała faktycznie jakaś nić porozumienia. Nie nazwę tego pozazmysłowym, ale mamy podobne poczucie humoru.

"Wymyka" mi się wtedy i nie jest sobą jak po południu zagłębia się w swój świat, który sprezentowała jej demencja.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
Dnia 13.05.2017 o 13:53, mleczko napisał:

Mój podopieczny i ja tworzymy tandem . Rodził się w wielkich bólach , ale obecnie jest dobrze , miło i sympatycznie . Rozumiemy się bez słów . Dosłownie . Przyjechałam tu opiekować się żoną obecnego podopiecznego i zostałam . Nim poznałam jego zwyczaje , upodobania , nawyki  trochę czasu upłynęło . Nie powiem , że była sielanka. To zasadniczy człowiek , który w dodatku nie potrzebuje pomocy . Tak uważa. Żeby nie doprowadzać do scysji , obrażania się , unikałam z nim częstych rozmów  a o zadawaniu pytań nie było mowy . Bo jak można czegoś nie wiedzieć w jego mniemaniu , to wręcz  jest niemożliwe. Ale zastosowałam stare wypróbowane sztuczki i wszystko gra. Nie tylko gra, ale chodzi jak w szwajcarskim zegarku .

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko

Przypuszczam , że staż pracy daje nam inne  podejście , nawet przy bardzo kontrowersyjnym podopiecznym . Ja już się niczemu nie dziwię . Przeszłam chrzest bojowy .Dla początkujących opiekunek mam tylko jedna radę - słuchajcie rad opiekunek  ze stażem . Często jakiś drobny myk naprawdę ułatwia pracę . Nie warto wdawać się w dłuższa dyskusje , bo nie mamy siły , żeby podopiecznego przekonać do swoich racji . Po co zresztą . Po takiej rozmowie często zostaje niesmak i ansa . Lepiej przytaknąć i mieć święty spokój .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skorpion

Moja podopieczna i ja zrzyłysmy sie porozumienie jest czasem bez słow wypowiedzianych ona cos tam pomysli chce powiedziec ja zrobie!!Dobrze czy zle nie wiem sama siebie nie bede oceniac jestem taka samokrytycza ze całczy czas chce ze mogłam to lepiej zrobic,moge lepij mowic,itp!Ale mimo to wszystko ze jest nie zle zaczynam byc nia zmeczona i mysle o zmianie ale hym wiadomo chciało by sie na lepsze!Mpja dama to taki wampirek energetyczny ,nauczyłam sie juz bronic,ale jest rowniez absorbujaca,i jak nie tak to tak ,ale biore to ze ja tez moge byc taka na starosc!!Jej zmarły maz był zchorowany ale z nim to juz była inna bajka;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
mleczko
14 minut temu, Skorpion napisał:

Moja podopieczna i ja zrzyłysmy sie porozumienie jest czasem bez słow wypowiedzianych ona cos tam pomysli chce powiedziec ja zrobie!!Dobrze czy zle nie wiem sama siebie nie bede oceniac jestem taka samokrytycza ze całczy czas chce ze mogłam to lepiej zrobic,moge lepij mowic,itp!Ale mimo to wszystko ze jest nie zle zaczynam byc nia zmeczona i mysle o zmianie ale hym wiadomo chciało by sie na lepsze!Mpja dama to taki wampirek energetyczny ,nauczyłam sie juz bronic,ale jest rowniez absorbujaca,i jak nie tak to tak ,ale biore to ze ja tez moge byc taka na starosc!!Jej zmarły maz był zchorowany ale z nim to juz była inna bajka;)

 

Nie wpędzaj sie w rozmyslania . Robisz na pewno wszystko tak , jak potrafisz najlepiej. To dwa swiaty,  podopieczni i my . Każdy starszy człowie jest absorbujący , chce na sobie skupic uwagę . Osobiście mam wielki respekt do starszych ludzi, co cżęsto przypłacam swoim wolnym czasem. Nie potrawie podchodzić do mojej pracy z zegarkiem. Opieka to ciężki kawałek chleba, zważyszy na naszą sytuację.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skorpion
5 godzin temu, mleczko napisał:

 

Nie wpędzaj sie w rozmyslania . Robisz na pewno wszystko tak , jak potrafisz najlepiej. To dwa swiaty,  podopieczni i my . Każdy starszy człowie jest absorbujący , chce na sobie skupic uwagę . Osobiście mam wielki respekt do starszych ludzi, co cżęsto przypłacam swoim wolnym czasem. Nie potrawie podchodzić do mojej pracy z zegarkiem. Opieka to ciężki kawałek chleba, zważyszy na naszą sytuację.

Oj tak wiem doskonale wiem o czym muwisz Mleczko.Ale my tez chcemy byc zdrowe!!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You are posting as a guest. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki