UA-101272411-1 Skocz do zawartości

Polacynasaksach ....Każdy ma swój Everest.... Blogosfera

O BLOGU Wiele różnych słów można napisać o górach. Można je kochać lub przeklinać.Czasem - być obojętnym , nie odczuwać ich magii. Ale w jakimś sensie - każdy jest człowiekiem jakiejś góry - realnej lub tej w przenośni. Jeśli tylko dąży do osiągnięcia ,,swojego '' szczytu. Więc - każdy ma swój Everest . Ten cytat Norgaya Tenzinga , który wraz z Edmundem Hillarym jako pierwsi zdobyli Mt. Everest dedykuję wszystkim , którzy się wspinają - lub tylko wędrują.
czytaj dalej

Polacynasaksach Co w trawie piszczy Blogosfera

Gęsi - he he he , ludzie określają kogoś , kto jest nie za bardzo rozgarnięty . Ale nie zdaje sobie sprawy , że to bardzo mylne określenie . Wiele porównań np. chytry jak lis , wierny jak pies , pracowity jak mrówka , uparty jak osioł , dumny jak paw , itp . itd . nie jest adekwatny do cech charakteru wymienionych zwierząt. Pewnie niektóre mogłyby obrazić się...
czytaj dalej
Co nowego?
  • Witamy na stronie
  • Polacynasaksach.pl

Rekomendowane odpowiedzi

mleczko

U nas dzisiaj okolo 18 -tej roszalała sie burza . Grad wielkości piłeczki ping -pongowej tłukł o parapet . Do tej pory niebo pomrukuje a ja mam jeszcze na tarasie  dature . Kwitnie jak oszalała. Jutro pewnie nie będę miała humoru jak zobacze ją obitą na kwaśne jabłko .  Jeszcze zrobie sobie plan na jutro i czas zakończyć dzisiejszy dzień. Aaaaa , jeszcze mam fakty do obejrzenia , bo sie zasiedziałam  , cos zarzucę na spanie  i do jutra . Ogladałam wczoraj film z linku zamieszczonego na forum , ale nie wiem jak sie skonczył , bo usnełam . Dzisiaj dokończę .

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin
3 minuty temu, mleczko napisał:

U nas dzisiaj okolo 18 -tej roszalała sie burza . Grad wielkości piłeczki ping -pongowej tłukł o parapet . Do tej pory niebo pomrukuje a ja mam jeszcze na tarasie  dature . Kwitnie jak oszalała. Jutro pewnie nie będę miała humoru jak zobacze ją obitą na kwaśne jabłko .  Jeszcze zrobie sobie plan na jutro i czas zakończyć dzisiejszy dzień. Aaaaa , jeszcze mam fakty do obejrzenia , bo sie zasiedziałam  , cos zarzucę na spanie  i do jutra . Ogladałam wczoraj film z linku zamieszczonego na forum , ale nie wiem jak sie skonczył , bo usnełam . Dzisiaj dokończę .

 

By the way. Musze uzupełnić bibliotekę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Samolub

A ja siedzę w Polsce na urlopie i mnie beznadzieja ogarnia :D

Od jutra chyba zaczynam turnus dentystyczny :cry:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko
2 minuty temu, Samolub napisał:

A ja siedzę w Polsce na urlopie i mnie beznadzieja ogarnia :D

Od jutra chyba zaczynam turnus dentystyczny :cry:

 

 

Do przyjemnści tego chyba zaliczyć nie można . Ale piekne ząbki , to piekny usmiech . Lżej sie zyje . A jak pogoda w naszym ukochanym kraju ?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Samolub

Tak, ale mam nadzieję, że cały majątek nie pójdzie na plomby :angel:

 

Hmm, dziś zaczęło pojawiać się słońce bo podobno wcześniej cały czas padało. Chyba sezon na grzyby się rozkręca :D

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin
19 minut temu, Samolub napisał:

Tak, ale mam nadzieję, że cały majątek nie pójdzie na plomby :angel:

 

Hmm, dziś zaczęło pojawiać się słońce bo podobno wcześniej cały czas padało. Chyba sezon na grzyby się rozkręca :D

A tak, można całkiem porządnie "zebrać " :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin
7 minut temu, Samolub napisał:

Nawet nie wiedziałem, że one na podwórkach mogą rosnąć :D

Rosną, rosną.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

Można pomyśleć ale od przyszłego roku. Te które rosną były trochę poturbowane przez kosiarkę do trawy :)

  • Like 1
  • Confused 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko
8 godzin temu, Magrat napisał:

Można pomyśleć ale od przyszłego roku. Te które rosną były trochę poturbowane przez kosiarkę do trawy :)

 

Co dzień wieczorem oglądam kanie juz usmażone na talerzu . Tylko zapachu nie czuje . Mieszkamy ( w Polsce ) w poblizu dzikiego parku , mąz codziennie po pracy  wychodzi z psem na spacer  . Ma tam swoje miejsce z sowami :P . Tylko sie dziwię jak mozna codziennie jeść te grzyby . Ja bym nie smazyła . Po piewrsze to kuchenka zachlapana ( a to moja choroba ) nie zniosłabym tego . Po drugie monotonia  , po trzecie obawa , że trafie na niewłaściwą .Ale ogólnie bardzo lubie chodzic do lasu bez względu na to czy grzyby są w nim,  czy ich nie ma . Gdzie jest ta nasza forumowa Malgi  spec od grzybów i grzybobrania . Podesłała mi fotki ze mało nie zeszłam z zazdrości . Czekam może sama wstawi je na forum.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin

To sobie na nią poczekam bo ze mnie grzybowy lajkonik. Może taka całkiem durna nie jestem, ale grzybów typu kozia broda nie zbieram :)

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Malgi
Godzinę temu, mleczko napisał:

 

Co dzień wieczorem oglądam kanie juz usmażone na talerzu . Tylko zapachu nie czuje . Mieszkamy ( w Polsce ) w poblizu dzikiego parku , mąz codziennie po pracy  wychodzi z psem na spacer  . Ma tam swoje miejsce z sowami :P . Tylko sie dziwię jak mozna codziennie jeść te grzyby . Ja bym nie smazyła . Po piewrsze to kuchenka zachlapana ( a to moja choroba ) nie zniosłabym tego . Po drugie monotonia  , po trzecie obawa , że trafie na niewłaściwą .Ale ogólnie bardzo lubie chodzic do lasu bez względu na to czy grzyby są w nim,  czy ich nie ma . Gdzie jest ta nasza forumowa Malgi  spec od grzybów i grzybobrania . Podesłała mi fotki ze mało nie zeszłam z zazdrości . Czekam może sama wstawi je na forum.

Jestem, jestem, ale mam bardzo mało czasu na NET.

W lesie jest mnóstwo grzybów, chociaż trzeba się za nimi troszkę nalatać. To moja najlepsza rehabilitacja...

Wczorajszy zbiór:

Zbiór 26.09.2017r..jpg

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Malgi
56 minut temu, Magrat napisał:

To sobie na nią poczekam bo ze mnie grzybowy lajkonik. Może taka całkiem durna nie jestem, ale grzybów typu kozia broda nie zbieram :)

 

I masz rację. Nie zbiera się grzybów, których się na 200% nie zna!

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko
53 minuty temu, Malgi napisał:

Jestem, jestem, ale mam bardzo mało czasu na NET.

W lesie jest mnóstwo grzybów, chociaż trzeba się za nimi troszkę nalatać. To moja najlepsza rehabilitacja...

Wczorajszy zbiór:

Zbiór 26.09.2017r..jpg

:shock:

 

Przestań , przestań.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Ja już po pracy . Moj podopieczny do kolacji leżakuje :shy: . Juz jest prawie dobrze , tylko wspomnienia po bólu zostają. Czeka na gościa , córka przyjedża w odwiedziny , a ja w tym czasie  " utnę komara " :D . W domu poleciałabym grzyby zbierać a tu ....... no , niestety trzeba dostosować sie do rytmu dnia . Malgi zakasałabym  w "owocach" mam swoje miejsca , gdzie grzyby wchodzą same do koszyka .

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kajtkowa

Dziś i jutro se do ściany , nie do poduchy pogadam , bo łociec w trasie hihihi :)

Rydzyków nazbierałam dzisiaj - grzybków naturlich :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Samolub

Aura jakaś taka ciężka u mnie w domu, że się wszystkiego odechciewa. Muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie poza domem bo zwariuje

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Wczoraj córka podpiecznego wpadła na chwilę na ploteczki i przeciągneło sie troszkę . Sympatyczna osoba , omówiłyśmy czas , ktory spędzę sama z jej ojcem . Chyba piąty raz w tym roku wyjeżdżaja na urlop, tym razem blisko , bo na Majorkę. Zazdroszczę im tego życia na luzie , gdy kasy jest pod dostatkiem i nie trzeba sie martwić , że semestr dziecku trzeba opłacić .Od listopada tego roku nie wiem co tu będę robiła , zięć  ( podopiecznego) przechodzi na emeryturę a córka zacznie pracować w skróconym czasie .Nie wiem może będę zbędna . Jak na razie nic konkretnego nie wiem . Jedno wiem , że to moja ostatnia sztela , kończę pracę opiekunki i wracam do domu , bo wnet mnie nasz domowy pies nie pozna :D . Dobrze , że klucze od domu mam przy sobie . He he he :)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin
5 godzin temu, Samolub napisał:

Aura jakaś taka ciężka u mnie w domu, że się wszystkiego odechciewa. Muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie poza domem bo zwariuje

Bywa i tak. Tam gdzie powinien być azyl to go nie ma.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Admin
1 godzinę temu, mleczko napisał:

Wczoraj córka podpiecznego wpadła na chwilę na ploteczki i przeciągneło sie troszkę . Sympatyczna osoba , omówiłyśmy czas , ktory spędzę sama z jej ojcem . Chyba piąty raz w tym roku wyjeżdżaja na urlop, tym razem blisko , bo na Majorkę. Zazdroszczę im tego życia na luzie , gdy kasy jest pod dostatkiem i nie trzeba sie martwić , że semestr dziecku trzeba opłacić .Od listopada tego roku nie wiem co tu będę robiła , zięć  ( podopiecznego) przechodzi na emeryturę a córka zacznie pracować w skróconym czasie .Nie wiem może będę zbędna . Jak na razie nic konkretnego nie wiem . Jedno wiem , że to moja ostatnia sztela , kończę pracę opiekunki i wracam do domu , bo wnet mnie nasz domowy pies nie pozna :D . Dobrze , że klucze od domu mam przy sobie . He he he :)

Dawno temu , jak wrócilam od fryzjera, to na podwórko moja psica nie chciała mnie wpuścić. Ale może w tym rzecz, że to nie był pies :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mleczko

Pojechalam rowerkiem do Reala  wyprzedaże jak licho . Ale ja zawsze jadę bez kasy to nawet jak cos mi sie widzi - nie kupię.  Zakup był dzisiaj tylko i wyłącznie konsumpcyjny , dla podopiecznego . Do jedzenie ,do jedzenia  , żeby było jasne :)  Deszcz mnie złapał w drodze powrotnej taki rzęsisty , nie dało rady jechac między kroplami . Teraz tylko kolacje przygotuje i mam luz , luzik , Freizeit mowiąc językiem ludzkim :).

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Twoja zawartość musi zostać zatwierdzona przez moderatora.

Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×

Powiadomienie o plikach cookie

Przeglądając, użytkując naszą stronę zgadzasz się na nasze warunki