Bistro Valentino to niewielki lokal przy Dufourstrasse w Zurychu. Z zewnątrz wygląda niepozornie, ale schludnie i przyjaźnie. Nie jest to miejsce, które krzyczy neonami: „tu przeżyjesz gastronomiczne objawienie”, raczej spokojnie komunikuje: „mamy makaron, sos i wiemy, co z nimi zrobić”. W dzisiejszych czasach to już niemal manifest cywilizacyjny.
W aplikacji Too Good To Go dostępna była paczka niespodzianka za 6.90 CHF. Odbiór przebiegł sprawnie, bez atmosfery jałmużny, która czasem niestety pojawia się przy podobnych akcjach. Porcja została nałożona przy mnie prosto z garnka do ekologicznego pudełka. Zaproponowano mi również podgrzanie dania, co było miłym gestem, bo człowiek od razu czuje, że nie odbiera resztek z kąta, tylko normalny posiłek, który po prostu nie powinien się zmarnować.
W pudełku znalazłam penne w kremowym, pomidorowym sosie, delikatnie pikantnym, w klimacie arrabbiaty, choć bardziej łagodnej i aksamitnej niż klasycznie ostrej. Do tego były klopsiki z mięsa wieprzowo-wołowego. I tu ważna rzecz: to były klopsiki z prawdziwego mięsa. Nie z tej tajemniczej masy, która w niektórych daniach udaje mięso z takim samym przekonaniem, z jakim urzędnik udaje entuzjazm przy okienku.
Porcja była solidna, pachnąca, świeża i bardzo smaczna. Makaron nie był rozgotowany na smutną papkę, sos dobrze oblepiał penne, a klopsiki dawały daniu konkret. To był pełnoprawny obiad, nie „ratunek żywnościowy” w wersji symbolicznej, gdzie człowiek ratuje dwie bułki, jedną mandarynkę i poczucie sensu.
Największy plus? Jakość. Danie smakowało tak, jakby spokojnie mogło zostać podane normalnie, poza aplikacją, w regularnej cenie. I właśnie o to chodzi w Too Good To Go: nie o polowanie na resztki, tylko o sensowne wykorzystanie jedzenia, które nadal jest świeże, dobre i warte talerza.
Czy wrócę? Tak. Bistro Valentino zostaje na mojej mapie miejsc do ponownego sprawdzenia. Chętnie przetestuję też inne dania, już niekoniecznie z paczki niespodzianki. Bo jeśli „niespodzianka” wygląda tak, to ja mogę być zaskakiwana częściej. Nawet bez fanfar i orkiestry dętej z makaronu.
Ocena: 9/10
Za świeżość, smak, porcję, obsługę i uczciwe podejście do paczki z aplikacji. Jeden punkt zostawiam na kolejne testy, bo recenzent musi mieć jakiś pozór surowości, inaczej internet uzna, że sprzedaliśmy duszę za klopsika .