Tym razem w aplikacji Too Good To Go trafiła mi się paczka pieczywa z Ruby Mimi Hotel & Bar w centrum Zurychu. Hotel elegancki, lokalizacja bardzo dobra, obsługa miła, torba ekologiczna, zawartość jadalna. Czyli wszystko niby się zgadzało. A jednak zabrakło tego małego „o, tu wrócę”. Czasem paczka niespodzianka jest po prostu paczką. Bez objawienia.
Ruby Mimi Hotel & Bar znajduje się przy Beatenplatz 4 w Zurychu, czyli w miejscu, gdzie samo otoczenie już sugeruje, że tanio nie będzie, ale przynajmniej powinno być schludnie. I było. Lokal robi dobre wrażenie: elegancki budynek, przyjemne wejście, obsługa uprzejma, odbiór bez problemów. Godziny odbioru też korzystne, bo paczkę można było odebrać między 11:00 a 15:00. To duży plus, bo nie trzeba polować na nią wieczorem jak student na ostatni pociąg.
W aplikacji paczka była opisana jako Brot Päckli, czyli zestaw pieczywa i wypieków. Deklarowana wartość wynosiła 18 CHF, a cena w aplikacji 5.90 CHF. Na papierze wyglądało to całkiem rozsądnie.
Paczka była już przygotowana do odbioru i zapakowana w papierową, ekologiczną torbę. Nie było możliwości wcześniejszego wglądu do środka. To akurat w Too Good To Go nie jest niczym dziwnym, bo nazwa „paczka niespodzianka” nie wzięła się z poezji romantycznej, tylko z faktu, że człowiek kupuje kota w worku. W tym przypadku raczej rogalika w torbie.
W środku znalazły się między innymi słodkie bułki z budyniem lub czekoladą, croissanty, bułki pszenne, bułki pełnoziarniste oraz mała bułka z kminkiem. Ilościowo paczka była w porządku. Za 5.90 CHF trudno narzekać, że człowiek nie dostał jeszcze orkiestry i kelnera z monoklem.
Jakościowo było poprawnie. Pieczywo było świeże, choć nie sprawiało wrażenia wypieku prosto z pieca. Croissanty były trochę pogniecione, co w smaku nie przeszkadzało dramatycznie, ale wizualnie już trochę tak. Wypieki dało się zjeść bez cierpienia, bez żalu i bez potrzeby pisania listu reklamacyjnego do potomnych. Po prostu nie było tu efektu zachwytu.
Największy problem tej paczki polega na tym, że przy całkiem dobrej obsłudze i niezłej zawartości zabrakło charakteru. W przypadku pieczywa z hotelu w centrum Zurychu człowiek podświadomie oczekuje może trochę więcej staranności albo wyboru, który zapamięta. Tymczasem była to paczka poprawna, użytkowa, bezpieczna. Taka, która ratuje jedzenie, śniadanie i może jeszcze humor, ale raczej nie zapisze się w pamięci złotymi zgłoskami.
Czy odradzam? Nie. Jeżeli ktoś jest w okolicy, potrzebuje pieczywa i widzi tę paczkę w aplikacji, można wziąć. Szczególnie za 5.90 CHF, bo w Zurychu za tę kwotę czasem człowiek dostaje najwyżej spojrzenie kasjera i paragon.
Czy sama wrócę? Raczej nie. Myślę, że wieczorne paczki z piekarni mogą wypaść lepiej pod względem jakości i świeżości pieczywa. Ruby Mimi Hotel & Bar wypadł poprawnie, ale bez tego czegoś, co sprawia, że następnego dnia człowiek znów otwiera aplikację i szuka właśnie tego miejsca.
Poprawna paczka pieczywa za dobrą cenę. Nic złego, ale też nic, co kazałoby mi wracać specjalnie po więcej. Da się zjeść, nie trzeba odradzać, ale piekarnie wieczorem mogą dać ciekawszą zawartość.