Polacy są wszędzie
7 artykuły w tej kategorii
-
Dziś, kiedy mówi się o Polakach w Wielkiej Brytanii, odruchowo pojawiają się obrazy znane z ostatnich dekad: praca, emigracja po 2004 roku, polskie sklepy, paczki z kraju, busy, wynajęte pokoje, szkoły sobotnie i odwieczne pytanie, czy wracać, czy jeszcze trochę zostać. Tyle że ta historia zaczęła się dużo wcześniej. Zanim na brytyjskich ulicach pojawiły się szyldy z napisem „Polish Shop”, zanim ktoś sprzedawał kiszone ogórki w słoiku i pierogi w zamrażarce, byli tam już Polacy. Nie ja
- 175 wyświetleń
-
Są takie wiadomości, które wyglądają jak żart zrobiony przez przemęczony atlas geograficzny. Brazylia, palmy, portugalski, samba, kawa, tropikalny upał - i nagle pośród tego wszystkiego pojawia się język polski. Nie jako pamiątka w kuchni babci, nie tylko w pieśni ludowej, nie tylko w nazwisku z ogonkami, które urzędnik próbował kiedyś połknąć bez popicia. Język polski w kilku brazylijskich gminach ma dziś status języka współurzędowego. Lokalnie, obok portugalskiego- i to nie znaczy, że cał
- 211 wyświetleń
-
Polska emigracja to nie tylko historia wyjazdów za pracą. To historia nadziei, przymusu, tęsknoty i życia pomiędzy dwoma światami. Od czasów, które Sienkiewicz opisał w „Za chlebem”, po współczesne wyjazdy do Niemiec, Holandii, Anglii czy Szwajcarii, zmieniały się kierunki i realia, ale jedno pozostawało podobne: człowiek wyjeżdżał, bo szukał godniejszego życia. W tym artykule przyglądamy się polskiej emigracji przekrojowo , ale z uważnością na ludzi, ich wybory i cenę, jaką często płaci się z
-
Grafika:
- 136 wyświetleń
-
Grafika:
-
Są takie nazwiska, które brzmią jak drzwi do innego świata. Nie do świata „kupiłam na promocji”, tylko do świata, w którym czas mierzy się nie telefonem, a kunsztem. „Patek Philippe” jest właśnie takim hasłem: dla jednych symbol luksusu, dla innych fanaberii, dla wielu – po prostu coś „dla bogatych”. I w tym wszystkim łatwo przegapić najciekawszy szczegół: że „Patek” to nie tylko marka. To także człowiek. I do tego człowiek urodzony w Polsce. Zwykle, kiedy mówimy o Polakach w Szwajcarii, ro
- 331 wyświetleń
-
W samym sercu niemieckiego Zagłębia Ruhry istniała ulica, którą mieszkańcy Bochum nazywali Klein Warschau, czyli Małą Warszawą. Nie dlatego, że miała kolumnę Zygmunta, Pałac Saski albo choćby ulicę przypominającą Krakowskie Przedmieście. Nie chodziło o architekturę, wielkość ani podobieństwo do polskiej stolicy. Nazwa wzięła się z czegoś znacznie ciekawszego: przy jednej ulicy skupiło się tyle polskich organizacji, instytucji, redakcji i przedsiębiorstw, że nie dało się przejść obok nich i
- 104 wyświetleń
-
Nota redakcyjna: Tekst ma charakter historyczny i edukacyjny. Opisuje udokumentowane procesy migracyjne, społeczne i polityczne z przełomu XIX i XX wieku. Nie służy promocji ani krytyce żadnej współczesnej partii politycznej. Dziś polskie saksy w Niemczech kojarzą się z budową, magazy
- 120 wyświetleń
Z oddali dochodzą głosy. Jedni pytają o umowę, drudzy o kotleta, trzeci o sens życia w systemie delegowania. Odpowiadamy wedle sił i przepisów.
Sprawdzone w praktyce. Testy i recenzje.
Tresci i formaty autorskie! Inspiruj się uczciwie - podaj żródło!