Tekst satyryczny. Carl Gustav Jung nie pozostawił po sobie żadnej teorii ziemniaka. Prawdopodobnie dlatego, że nie pracował na szteli.
W klasycznej psychologii analitycznej archetypy ujawniają się w mitach, snach, symbolach i zbiorowej nieświadomości.
W opiece całodobowej ujawniają się po otwarciu lodówki.
I właśnie tam, między połową masła, trzema ziemniakami i samotnym kefirem, rozpoczyna się prawdziwa podróż w głąb ludzkiej psychiki.
Ziemniak bowiem nie jest zwykłą bulwą.
Ziemniak jest komunikatem.
Ziemniak mówi.
Czasami nawet krzyczy.
Problem w tym, że nie każdy potrafi go usłyszeć.
I. Ziemniak jako symbol
Na poziomie powierzchownym ziemniak jest produktem spożywczym.
Na poziomie głębszym symbolizuje bezpieczeństwo, ciągłość i zdolność przewidywania przyszłości.
Jedna bulwa oznacza nadzieję.
Dwie oznaczają przezorność.
Trzy mogą już stanowić próbę nawiązania relacji.
Cały kilogram ziemniaków jest natomiast wyrazem dojrzałości społecznej i odpowiedzialności za Następczynię.
Nie należy więc pytać:
„Ile zostało ziemniaków?”
Należy zapytać:
„Co osoba odchodząca chciała przez te ziemniaki powiedzieć?”
I tu zaczyna się psychologia.
II. Brak ziemniaka
Brak ziemniaka nigdy nie jest po prostu brakiem ziemniaka.
Takie myślenie jest charakterystyczne dla osób znajdujących się jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju świadomości opiekuńczej.
Pusta szuflada na warzywa może oznaczać:
deficyt empatii,
naruszenie kontraktu społecznego,
brak orientacji na dobrostan Następczyni,
niezdolność do budowania więzi,
egocentryzm żywieniowy,
a w skrajnych przypadkach całkowity rozpad ładu ziemniaczanego.
Osoba niedojrzała powie:
„Nie ma ziemniaków. Trzeba kupić.”
Osoba świadoma zapyta:
„Dlaczego nie ma ziemniaków i co ten brak uruchamia we mnie?”
Osoba internetowa napisze o tym 7800 znaków.
III. Cień Bulwy
Jung pisał o Cieniu.
Psychologia opiekuńcza wnosi do tej koncepcji istotne uzupełnienie:
Cień Bulwy.
Cień Bulwy to wszystko, czego nie chcemy widzieć w sobie, lecz bardzo łatwo dostrzegamy w cudzej lodówce.
Może objawiać się szczególnie intensywnie w chwili zmiany.
Przykład:
Opiekunka przyjeżdża po kilkunastu godzinach podróży.
Otwiera lodówkę.
Widok jest skromny.
W tym momencie rozpoczyna się konfrontacja z Cieniem.
Nie chodzi już o to, że trzeba pójść do Aldi.
Chodzi o pytania fundamentalne:
Kim jestem?
Kim była ona?
Dlaczego zostały trzy ziemniaki?
Czy trzeci ziemniak został pozostawiony z troski, czy przypadkiem?
Czy dwa pierwsze zostały zjedzone świadomie?
Czy mamy do czynienia z procesem konsumpcji, czy z przemocą symboliczną?
Nie należy pochopnie odpowiadać.
To proces.
IV. Trzy typy osobowości ziemniaczanej
W najnowszej psychologii komentarzowej wyróżnia się trzy podstawowe typy osobowości:
Dawca
Dawca kupuje ziemniaki.
Dużo ziemniaków.
Myśli o przyszłości.
Myśli o sobie.
Myśli o podopiecznym.
Myśli o zmienniczce.
Prawdopodobnie myśli również o osobie, która przyjedzie po zmienniczce.
Dawca opuszcza sztelę z poczuciem moralnego spełnienia i pełną piwnicą.
Ryzyko:
następna osoba może nie lubić ziemniaków.
Biorca
Biorca przyjeżdża.
Otwiera lodówkę.
Je.
Nie pyta o metafizyczne konsekwencje konsumpcji.
Je dalej.
Pod koniec zlecenia odkrywa, że zapasy uległy zmniejszeniu.
Może wtedy kupić nowe.
Może też nie kupić.
W drugim przypadku rozpoczyna się proces klasyfikacji psychologicznej.
Od tego momentu nie jest już człowiekiem, który nie zrobił zakupów.
Jest Biorcą.
Nazwa brzmi wystarczająco poważnie, żeby dalsze badania nie były potrzebne.
Wyrównywacz
Najbardziej rozwinięta forma życia opiekuńczego.
Wyrównywacz kieruje się zasadą:
„Zastałam pięć ziemniaków, zostawię pięć ziemniaków.”
Jeżeli zje dwa, dokupi dwa.
Jeżeli ziemniak spleśnieje, pojawia się problem natury rachunkowej.
Czy ziemniak spleśniały liczy się jako ziemniak?
Czy należy pozostawić nowy?
Czy spleśnienie było wynikiem zaniedbania poprzedniczki?
Czy odpowiedzialność przechodzi na następną zmianę?
Tu psychologia spotyka się już z księgowością.
V. Kompleks Pustej Spiżarni
Kompleks Pustej Spiżarni powstaje wtedy, gdy człowiek doświadcza silnego napięcia na widok pustych półek.
Objawy mogą obejmować:
otwieranie kolejnych szafek w nadziei, że w którejś jednak coś jest,
fotografowanie zawartości lodówki,
liczenie rolek papieru,
szukanie ziemniaków,
ponowne liczenie ziemniaków,
wysyłanie zdjęć rodzinie,
wysyłanie zdjęć firmie,
a w fazie zaawansowanej publikację trzyczęściowej analizy wydarzenia.
Szczególną uwagę należy zwrócić na etap, w którym osoba deklaruje:
„Nie chcę robić dramy.”
Jest to często moment bezpośrednio poprzedzający dramę.
VI. Archetyp Papieru Kuchennego
Przez wiele lat psychologia ignorowała papier kuchenny.
Był to błąd.
Papier kuchenny jest jednym z najważniejszych wskaźników relacji między zmienniczkami.
Pełna rolka oznacza stabilność.
Pół rolki oznacza niepewność.
Dwa listki oznaczają komunikat.
Trzy listki mogą być próbą manipulacji.
Pięć listków rozłożonych pomiędzy dwie rolki stanowi już strukturę wymagającą interpretacji.
Technicznie papier istnieje.
Psychologicznie sytuacja jest bardziej złożona.
VII. Mol jako Posłaniec Nieświadomości
Mol spożywczy pojawiający się w kuchni nie powinien być traktowany jedynie jako szkodnik.
To zbyt proste.
W ujęciu symbolicznym mol stanowi Posłańca.
Przemieszcza się między tym, co było, a tym, co zostało.
Żywi się zapasami.
Podważa sens gromadzenia.
Przypomina człowiekowi o przemijaniu.
Można powiedzieć:
MEMENTO MOLI ![]()
Pamiętaj, że każda mąka kiedyś się kończy.
VIII. Indywiduacja poprzez Hausgeld
Najwyższym etapem rozwoju opiekunki jest indywiduacja.
Nie osiąga się jej jednak przez medytację.
Osiąga się ją przez Hausgeld.
Człowiek dostaje określoną sumę pieniędzy.
Musi kupić jedzenie.
Chemię.
Papier.
Coś dla podopiecznego.
Coś dla siebie.
Czasami coś zostawić dla następnej osoby.
W tym procesie jednostka odkrywa swoje prawdziwe Ja.
Jedni kupują łososia.
Drudzy parówki.
Trzeci jogurt bio.
Czwarty patrzy na 100 euro i zaczyna doświadczać konfliktu między Superego a promocją na kawę.
Hausgeld jest więc nie tylko budżetem.
Jest zwierciadłem duszy.
IX. Jaźń Zintegrowana
Ostatecznym celem rozwoju jest osiągnięcie Jaźni Zintegrowanej.
Poznajemy ją po tym, że człowiek potrafi otworzyć pustą lodówkę i pomyśleć:
„Trzeba zrobić zakupy.”
Bez diagnozowania poprzedniczki.
Bez badania jej dzieciństwa.
Bez określania poziomu empatii.
Bez tworzenia modelu osobowości.
Bez rozpisywania jej na Biorcę, Dawcę, Wyrównywacza i Potencjalnego Narcyza Spożywczego.
To jednak bardzo wysoki poziom rozwoju.
Osiągają go nieliczni.
Podsumowanie
Archetyp Ziemniaka pokazuje nam, że w opiece całodobowej żadna bulwa nie jest niewinna.
Może być pokarmem.
Może być symbolem.
Może być dowodem.
Może uruchomić konflikt.
Może podzielić internet.
Może nawet stać się punktem wyjścia do diagnozy osobowości człowieka, którego nigdy w życiu nie widzieliśmy.
Dlatego następnym razem, kiedy przed wyjazdem zostawisz w kuchni trzy ziemniaki, zastanów się dobrze.
Ktoś po tobie przyjedzie.
Otworzy szafkę.
Policzy.
I być może właśnie w tej chwili zdecyduje, kim jesteś.
Dawcą?
Biorcą?
Wyrównywaczem?
Czy tylko człowiekiem, który zapomniał kupić ziemniaki?
Carl Gustav Jung nie udzielił na to pytanie odpowiedzi.
Internet udzieli.