Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Polacynasaksach

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dwie tablice, jedno miasto. Polski Zurych poza pocztówką

Czerwonym wagonikiem w stronę historii

W samym centrum Zurychu, tuż przy ruchliwym placu Central, czerwony wagonik Polybahn od ponad 130 lat wspina się na wzgórze, gdzie stoi monumentalny gmach Politechniki Federalnej ETH. Podróż trwa niespełna dwie minuty, ale prowadzi do miejsca, w którym szwajcarska historia nauki splata się z polskimi losami.

To właśnie tutaj przez lata pracował Gabriel Narutowicz, przyszły pierwszy prezydent II Rzeczypospolitej. A zaledwie kilka ulic dalej znajdziemy ślady działalności Józefa Piłsudskiego i polskich emigrantów przygotowujących się do walki o niepodległość.

Wsiadamy więc do Polybahn. Przed nami Zurych, którego nie zobaczymy na zwykłej pocztówce.

IMG_20261016_135424.jpg

Polybahn, Zurych. Zabytkowa kolejka od 1889 roku łączy okolice Central ze wzgórzem uniwersyteckim.

ETH Zürich. Za monumentalną fasadą kryje się polska historia

IMG_20261016_150837.jpg

Gmach Politechniki Federalnej w Zurychu trudno przeoczyć. Potężne kolumny, reprezentacyjne schody, rozbudowane skrzydła i charakterystyczna kopuła nadają mu wygląd budowli, która od początku miała symbolizować znaczenie nauki.

Jego najstarsza część powstała według projektu Gottfrieda Sempera i została oddana do użytku w 1864 roku. W pierwszych dekadach XX wieku architekt Gustav Gull nadał kompleksowi jeszcze bardziej monumentalny charakter.

Dzisiaj ETH Zürich należy do światowej czołówki uczelni technicznych. Z jej historią związani byli wybitni naukowcy, wśród nich Albert Einstein, który najpierw tutaj studiował, a później wykładał.

W październiku 2026 roku część reprezentacyjnej fasady zasłaniają rusztowania. Remonty nie odbierają jednak budynkowi jego imponującego charakteru.

Ale tym razem nie przyciągnęła mnie tutaj ani światowa renoma uczelni, ani jej architektura.

W tych murach przez wiele lat pracował człowiek, który zapisał się w historii dwóch państw. W Szwajcarii zdobył uznanie jako wybitny specjalista. W Polsce powierzono mu najwyższy urząd państwowy.

Jego losy potoczyły się jednak tragicznie.

Zanim odnajdziemy pozostawiony po nim ślad, zajrzyjmy do wnętrza politechniki.

Wnętrze ETH Zürich. Monumentalne arkady, kolumny i reprezentacyjne schody głównego gmachu Politechniki Federalnej. Fot. Polacy na Saksach, październik 2026.

„Monumentalny hol głównego gmachu ETH Zürich z wysokimi arkadami, kamiennymi kolumnami i reprezentacyjnymi schodami Politechniki Federalnej w Zurychu.”

Za monumentalną fasadą kryje się równie imponujące wnętrze. Wysokie arkady, szerokie schody i kamienne detale przypominają czasy, gdy architektura uczelni miała podkreślać prestiż nauki.

W głównym holu uwagę przyciąga również fontanna z trzema kobiecymi postaciami. Nie jest jedynie ozdobą. Jej powstanie wiąże się z osobistą historią jednej z ważnych postaci zuryskiej politechniki.

Trzy Gracje w ETH Zürich. Piękno, za którym kryje się osobista tragedia

Fontanna Trzech Gracji w głównym holu ETH Zürich. Trzy kobiece postacie z brązu wieńczą kamienny postument rzeźby Eduarda Zimmermanna z 1921 roku.”

Na pierwszy rzut oka to jedna z wielu dekoracji monumentalnego gmachu ETH. Trzy kobiece postacie z brązu, stojące na kamiennym postumencie, nawiązują do mitologicznych Gracji, symbolizujących piękno, wdzięk i radość życia.

Jednak fontanna, którą w 1921 roku wykonał szwajcarski rzeźbiarz Eduard Zimmermann, nie powstała wyłącznie po to, by zdobić reprezentacyjny hol politechniki.

Ufundował ją Robert Gnehm, ówczesny przewodniczący rady ETH, ku pamięci swojego syna Waltera, który zmarł 17 marca 1919 roku, mając zaledwie 33 lata.

Na fontannie umieszczono daty jego narodzin i śmierci oraz medalion z profilem młodego mężczyzny.

W tej historii szczególnego znaczenia nabiera symbolika rzeźby. Trzy Gracje, zwykle przedstawiane w radosnym tańcu, tutaj stoją spokojnie, niemal nieruchomo. Jakby artysta zatrzymał chwilę młodości, która skończyła się zbyt wcześnie.

Robert Gnehm miał znaczący wpływ na rozbudowę głównego gmachu ETH. Przyczynił się między innymi do powstania charakterystycznej kopuły, która do dziś dominuje nad reprezentacyjną częścią budynku.

Pozostawił po sobie monumentalną architekturę, ale również znacznie bardziej osobisty ślad: pomnik ojcowskiej pamięci ukryty pod postacią fontanny.

W ETH nie wszystkie historie zapisano na tablicach pamiątkowych. Niektóre opowiedziano w kamieniu i brązie.

Kilka kroków dalej historia staje się znacznie bliższa polskiemu czytelnikowi. Na ścianie jednej z klatek schodowych znajduje się pamiątka po człowieku, który w Szwajcarii osiągnął zawodowy szczyt, a w Polsce miał zaledwie pięć dni na sprawowanie najwyższego urzędu

06_eth_schody_narutowicz.jpg

Gabriel Narutowicz. Polski ślad na schodach ETH

Nie wszystkie pamiątki historyczne zajmują reprezentacyjne miejsca. Niektóre trzeba odnaleźć w bocznych korytarzach i na klatkach schodowych.

W gmachu ETH, na ścianie jednej z takich klatek, znajduje się marmurowa tablica z płaskorzeźbą mężczyzny. Z dołu łatwo ją przeoczyć. Dopiero kiedy podejdziemy bliżej, można odczytać nazwisko: Gabriel Narutowicz.

Dla Polaków to przede wszystkim pierwszy prezydent II Rzeczypospolitej. Dla Szwajcarów był również wybitnym inżynierem, profesorem i specjalistą budownictwa wodnego.

Zanim jego nazwisko znalazło się w polskich podręcznikach historii, przez dziesięciolecia związany był właśnie z Zurychem.

07_eth_tablica_narutowicz.jpg

Tablica upamiętniająca Gabriela Narutowicza w głównym gmachu ETH Zürich. Fot. Polacy na Saksach, 16 października 2026.

Gabriel Narutowicz. Z profesorskiej katedry do Belwederu

Gabriel Narutowicz przyjechał do Szwajcarii w 1886 roku jako 21-letni młodzieniec, który zmagał się z gruźlicą. Początkowo leczył się w Davos. Kiedy jego stan zdrowia się poprawił, rozpoczął studia inżynierskie na politechnice w Zurychu.

Dyplom uzyskał w marcu 1891 roku. W następnych latach pracował przy projektach kolejowych, wodociągowych i hydrotechnicznych. Z czasem stał się jednym z najbardziej cenionych europejskich specjalistów budownictwa wodnego.

Co ciekawe, profesorem ETH został mimo braku doktoratu i habilitacji. Uczelnia doceniła przede wszystkim jego ogromne doświadczenie praktyczne i osiągnięcia inżynierskie.

Studenci darzyli go sympatią i nazywali „Naruti”. Profesor nie ograniczał się do wykładów. Prowadził własne biuro konstrukcyjne, projektował elektrownie wodne i uczestniczył w przedsięwzięciach, które zmieniały energetyczny krajobraz Szwajcarii.

Jednym z jego największych osiągnięć była elektrownia wodna Mühleberg na rzece Aare niedaleko Berna, oddana do użytku w 1920 roku. Narutowicz udoskonalił jej projekt i kierował budową.

W 1895 roku otrzymał obywatelstwo szwajcarskie. Miał uznaną pozycję zawodową, dorobek naukowy i dobrze prosperujące biuro inżynierskie. Nie zapomniał jednak o Polsce.

Podczas I wojny światowej angażował się w pomoc rodakom i publicznie opowiadał się za utworzeniem niepodległego państwa polskiego.

Pięć dni prezydentury

W 1920 roku Narutowicz opuścił Zurych i przeniósł się do Warszawy. W odradzającej się Polsce objął stanowisko ministra robót publicznych, a następnie ministra spraw zagranicznych.

9 grudnia 1922 roku Zgromadzenie Narodowe wybrało go na pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zaprzysiężenie odbyło się 11 grudnia.

Jego wybór wywołał gwałtowną kampanię polityczną, protesty i falę nienawiści. Zaledwie pięć dni po objęciu urzędu, 16 grudnia 1922 roku, Narutowicz został zastrzelony podczas wizyty w warszawskiej galerii Zachęta. Zamachowcem był Eligiusz Niewiadomski.

Marmurowa tablica na ETH powstała dziesięć lat po jego śmierci. Wykonał ją szwajcarski rzeźbiarz Hans Gisler, a fundatorami byli polscy i szwajcarscy przyjaciele oraz wielbiciele Narutowicza.

Przez lata tablica zmieniała miejsce ekspozycji. Kiedy groziło jej przeniesienie do magazynu, w sprawę zaangażowało się zuryskie Towarzystwo Polskie „Zgoda”. Dzięki jego interwencji pamiątka znalazła godne miejsce w głównym gmachu ETH.

I właśnie tutaj pojawia się kolejny interesujący trop.

Towarzystwo „Zgoda” miało bowiem własną historię działalności niepodległościowej. A kilka ulic od politechniki znajduje się budynek związany z Józefem Piłsudskim.

Do niego jeszcze dotrzemy.

Chwila oddechu nad dachami Zurychu

08_polyterrasse_panorama.jpg

fot.PolacyNaSaksach 16.10.2026

Auf der Mauer. Ulica, która pamięta polską konspirację

Historyczna uliczka Auf der Mauer w Zurychu z zabytkowymi kamienicami, kolorowymi okiennicami i ozdobnymi fasadami budynków.

Auf der Mauer, Zurych. Przy tej spokojnej ulicy działały polskie organizacje emigracyjne i niepodległościowe. Fot. Polacy na Saksach, 2026.

Z monumentalnego świata politechniki przenosimy się w zupełnie inny Zurych. Zaledwie kilka ulic dalej reprezentacyjne gmachy ustępują miejsca starym kamienicom, wąskim przejściom, kolorowym okiennicom i ozdobnym balkonom.

To okolice Auf der Mauer, jednej z uliczek, przy których historia nie rzuca się od razu w oczy. Na pierwszy rzut oka nic szczególnego: spokojne domy, codzienny ruch mieszkańców i akademickie życie pobliskiej uczelni.

A jednak właśnie tutaj, na początku XX wieku, działały polskie organizacje emigracyjne. Organizowano odczyty, spotkania i szkolenia, które miały przygotować młodych Polaków do walki o niepodległość.

Jedną z najważniejszych postaci odwiedzających to miejsce był Józef Piłsudski.

Wśród działających tutaj organizacji szczególną rolę odgrywało Towarzystwo Polskie „Zgoda”. Jego historia prowadzi nas z powrotem do Gabriela Narutowicza, którego tablicę oglądaliśmy przed chwilą na ETH.

Dwie pozornie odrębne historie zaczynają się łączyć. A ich wspólnym punktem jest adres Auf der Mauer 13.

„Zabytkowa kamienica przy Auf der Mauer 13 w Zurychu, na której elewacji znajdują się tablice upamiętniające pobyt i działalność Józefa Piłsudskiego.”

Kamienica przy Auf der Mauer 13 w Zurychu. Na początku XX wieku działały tu polskie organizacje emigracyjne i niepodległościowe, a wśród odwiedzających to miejsce był Józef Piłsudski. Fot. Polacy na Saksach, październik 2026

Józef Piłsudski w Zurychu. Historia zapisana na dwóch tablicach

„Dwie tablice pamiątkowe poświęcone Józefowi Piłsudskiemu na elewacji kamienicy przy Auf der Mauer 13 w Zurychu.”

Tablice upamiętniające pobyt i działalność Józefa Piłsudskiego w Zurychu. Jedna z nich przypomina o jego związkach z tym miejscem w 1914 roku. Fot. Polacy na Saksach, październik 2026.

Auf der Mauer 13. Gdzie polska niepodległość miała swój zuryski adres

Dziś to spokojna kamienica w akademickiej części Zurychu. Trudno uwierzyć, że ponad sto lat temu odbywały się tutaj spotkania, narady i przygotowania do walki o niepodległość Polski.

W 1903 roku na pierwszym piętrze budynku przy Auf der Mauer 13 znalazły swoją siedzibę Czytelnia Polska, pomieszczenia klubowe Towarzystwa Polskiego „Zgoda” oraz sale Uniwersytetu Ludowego. Organizowano spotkania, odczyty i działalność edukacyjną skierowaną do polskich emigrantów.

Od 1908 roku z pomieszczeń korzystały również zakonspirowane struktury polskiego ruchu strzeleckiego.

Józef Piłsudski przyjeżdżał do Zurychu nie tylko po to, by wygłaszać odczyty.

Według historii Towarzystwa „Zgoda” w latach 1894–1914 kilkakrotnie odwiedzał miasto, prowadząc między innymi dyskretny nabór do organizacji strzeleckich. Wykorzystywał w tym celu właśnie lokal przy Auf der Mauer 13.

65 ochotników i sierpień 1914 roku

Szczególne znaczenie miały wydarzenia z początku I wojny światowej.

Według relacji Towarzystwa „Zgoda” 5 sierpnia 1914 roku przed kamienicą odbył się apel polskich ochotników. Tego dnia 65 członków organizacji opuściło Szwajcarię pod komendą Włodzimierza Wiskowskiego, kierując się przez austriacki Feldkirch w stronę formujących się polskich oddziałów wojskowych.

W neutralnej Szwajcarii działalność konspiracyjna nie mogła pozostać bez konsekwencji. Po ujawnieniu struktur strzeleckich rozpoczęło się śledztwo dotyczące naruszenia neutralności państwa.

I tu ponownie pojawia się Gabriel Narutowicz.

Według opracowania „Zgody” profesor zuryskiej politechniki pomagał wcześniej gromadzić środki na szkolenia polskich strzelców. Kiedy rozpoczęto postępowanie przeciwko działaczom, zaangażował się również w pomoc Stanisławowi Zielińskiemu, który zarządzał funduszami organizacji.

Narutowicz i Piłsudski nie byli więc jedynie dwoma sławnymi Polakami, których losy przypadkowo zaprowadziły do Zurychu. Ich działalność łączyło także środowisko polskiej emigracji niepodległościowej.

Tablica, za którą zapłacił Zurych

Na elewacji kamienicy znajduje się pamiątka odsłonięta 5 sierpnia 1939 roku, w 25. rocznicę wymarszu polskich ochotników.

Zachowała się interesująca informacja prasowa z epoki. W sierpniowym numerze tygodnika wojskowego „Wiarus” opisano inicjatywę umieszczenia tablicy Piłsudskiego przy Auf der Mauer 13.

Koszty jej wmurowania wzięło na siebie miasto Zurych, traktując ten gest jako wyraz przyjaźni wobec Polski.

Co jeszcze ciekawsze, program uroczystości z 1939 roku przewidywał również złożenie wieńca przy pomniku Gabriela Narutowicza na politechnice.

Dwa miejsca, które odwiedzamy podczas dzisiejszego spaceru, zostały wówczas połączone jedną uroczystością upamiętniającą polską historię.

Zaledwie kilka tygodni później Europa znalazła się w ogniu kolejnej wojny.

Tablice przetrwały. Podobnie jak pamięć o Polakach, którzy na początku XX wieku właśnie tutaj przygotowywali się do odzyskania niepodległości.

Auf der Mauer dzisiaj. Historia w akademickim sąsiedztwie

IMG_20261016_152714.jpg

IMG_20261016_153317.jpg

Zurych między historią a codziennością

Historia nie zatrzymała się na Auf der Mauer. Przy tej samej ulicy, pod numerem 17, działa dziś jednostka ETH Zürich zajmująca się nauczaniem i uczeniem się. W pobliżu znajduje się również Maximilianeum, oferujące zakwaterowanie studentom i osobom zdobywającym wykształcenie zawodowe.

To interesująca ciągłość. Ponad sto lat temu polscy emigranci organizowali tutaj odczyty, spotkania i działalność edukacyjną. Dziś okolica nadal żyje rytmem akademickiego Zurychu.

A samo miasto? Nieustannie się zmienia, przebudowuje i remontuje.

Przekonałam się o tym podczas powrotu. Zamknięte fragmenty ulic i prace budowlane zmusiły mnie do nadłożenia drogi. Kiedy wreszcie dotarłam do górnej stacji Polybahn, czerwony wagonik właśnie odjechał.

Na szczęście kolejny przyjechał po kilku minutach. W Zurychu można zgubić właściwą uliczkę, ale znacznie trudniej zgubić rozkład jazdy.

Po zjeździe na Central zostało już tylko złapać tramwaj numer 11, wysiąść przy Rennweg i wrócić do współczesnego, handlowego centrum miasta.

Z historii prosto między sklepowe półki

IMG_20261016_160136 (1).jpg IMG_20261016_160249.jpg

Coop City, Zurych. Ostatni przystanek spaceru i początek kolejnej opowieści. Fot. Polacy na Saksach, październik 2026.

Na zakończenie jeszcze jeden przystanek: Coop City.

Tym razem nie szukałam historycznych tablic ani śladów polskiej emigracji. Chciałam przyjrzeć się czemuś znacznie bardziej współczesnemu: szwajcarskiej codzienności widzianej przez sklepowe półki.

I przyznaję, materiału zebrało się więcej, niż zamierzałam.

Ale to już zupełnie inna opowieść. O produktach, kulinarnych przyzwyczajeniach, cenach i osobliwościach, które można znaleźć w zwyczajnym szwajcarskim sklepie.

Ciąg dalszy nastąpi. Tym razem zamiast śladów Piłsudskiego będziemy tropić szwajcarskie specjały.

Źródła i dokumentacja historyczna

Reportaż powstał na podstawie autorskiego spaceru po Zurychu 16 października 2026 roku oraz następujących materiałów historycznych:

  1. ETH Zürich, ETHeritage – Vom ETH-Professor zum Staatsmann: Gabriel Narutowicz (1865–1922). Historia szwajcarskiej kariery Gabriela Narutowicza, jego powrotu do Polski i tablicy pamiątkowej na politechnice.

  2. ETH Zürich, Collegium Helveticum – Drei Grazien-Brunnen. Historia fontanny Trzech Gracji, jej twórcy Eduarda Zimmermanna oraz Roberta Gnehma, który ufundował rzeźbę ku pamięci syna.

  3. Towarzystwo Polskie „Zgoda” w Zurychu – Historia Towarzystwa Polskiego „Zgoda”. Opracowanie dotyczące działalności polskich emigrantów, ruchu strzeleckiego, Józefa Piłsudskiego oraz wydarzeń przy Auf der Mauer 13.

  4. „Dziennik Polski”, 1 sierpnia 1939 r., s. 5 – Odsłonięcie tablicy pamiątkowej ku czci Marszałka Piłsudskiego w Zurychu. Archiwalna relacja prasowa o przygotowaniach do odsłonięcia tablicy, udziale władz szwajcarskich i sfinansowaniu jej umieszczenia przez miasto Zurych.

  5. ETH Zürich – Bauten auf dem Campus Zentrum. Dzieje głównego gmachu politechniki, jego architektura oraz przebudowy według projektów Gottfrieda Sempera i Gustava Gulla.

  6. Verkehrsbetriebe Zürich (VBZ) – UBS-Polybahn. Historia kolejki uruchomionej w 1889 roku, jej modernizacji i znaczenia dla komunikacji miejskiej Zurychu.


Dokumentacja fotograficzna i filmowa: Polacy na Saksach, Zurych, 16 października 2026 r.

Część dotycząca działalności niepodległościowej polskich emigrantów została przedstawiona z uwzględnieniem relacji historycznej Towarzystwa „Zgoda”.

Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Gość
Dodaj komentarz...
Biedronka

Przez Biedronka, w Pod powierzchnią ,

Biedronka

Przez Biedronka, w Pod powierzchnią ,

Treści i formaty autorskie. Inspiruj się uczciwie: podaj źródło.

Jeżeli jednak zamierzasz spartolić treść z tej strony, milcz i nie zostawiaj śladów, bo my się do Ciebie na pewno nie przyznamy. 😇🖕

Polacynasaksach 2025 Facebook Treści i formaty autorskie. Inspiruj się uczciwie: podaj źródło.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.